W wywiadzie udzielonym dla serwisu Songfacts Zakk Wylde odpowiedział m.in. na pytanie odnośnie tego, w jaki sposób powstały jego najlepsze utwory.

Nie sądzę, by chodziło w tym zbytnio o pisanie. Pamiętam, jak kiedyś czytając coś od Roberta Planta, wychwyciłem dobry cytat: „Myślę, że to nie tak, że je piszesz – ty je otrzymujesz.” To tak, jakby Bóg był stacją radiową, od której pochodzi wszystko i to tylko kwestia dostrojenia się do Jego częstotliwości. Wiele razy po prostu siadam rano, piję filiżankę kawy i się relaksuję. Czy siądę przy fortepianie, czy przy gitarze akustycznej i zacznę pisać coś spokojnego, to wyjdzie z tego to, co ma wyjść. Jednak jeśli siądę za wzmacniaczem, między Marshallami, to zawsze określa nastrój, w jakim się znajdę. Jeżeli siądę z gitarą elektryczną, wyjdzie coś w stylu riffów Sabbath/Zeppelin, ale przy fortepianie późno w nocy mogę stworzyć coś jak ,Desperado’. Nie napiszesz ,Desperado’ między ścianą z Marshalli a uderzającą, miażdżącą głośnością.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *