Już od dłuższego czasu pojawiają się różne spekulacje na temat reaktywacji Pantery. Na miejscu tragicznie zmarłego Dimebaga Darrella wielu ludzi widziałoby Zakka Wylde. Często wypowiadali się na ten temat pozostali członkowie Pantery, głównie Vinnie Paul i Phil Anselmo. Tym razem głos na ten temat zabrał sam Zakk.

W ostatnim wywiadzie dla The Austin Chronicle, Zakk Wylde został zapytany o to, czy istnieje jakaś możliwość reaktywacji Pantery z nim, zastępującym Dimebaga. Gitarzysta odpowiedział:

Ja i Phil zawsze mówimy, że gdy wyruszymy w trasę, to musimy zrobić coś razem. Kiedy mieliśmy już okazję do zagrania wspólnych koncertów, to Phil powiedział: „No, Zakk, prawdopodobnie skończy się na tym, że będziemy wykonywali jeden z kawałków Pantery. Daj mi tylko znać, co chcesz zagrać.” ,I’m Broken’ to świetny utwór, Dime w nim wymiata. Nauczyliśmy się go, zespół zagrał go na próbie, a ja powiedziałem: „Phil, zaraz po tym, jak skończymy grać ,Stillborn’, od razu gdy usłyszysz riff, wbijaj na scenę na białym koniu, w towarzystwie haremu lasek,  lodowych rzeźb, striptizerek i prostytutek. Po prosu zejdź z tronu.” Wszyscy laliśmy w gacie, ale to była eksplozja i zaszczyt.

Za każdym razem, gdy ktoś pyta mnie o Panterę, to tak, jakby Noel Redding i Mitch Mitchell (muzycy grający w  The Jimi Hendrix Experience – przyp. red.) zapytali Erica Claptona, czy nie połączyliby sił i nie uczcili Jimiego i jego wielkości. Dlaczego Eric Clapton odpowiedziałby „nie”? Bo był jednym z przyjaciół Jimiego.

Jeśli chodzi o mnie, to cudowna rzecz. Miałbyś tam Erica Claptona, jamującego z Mitchem i Noelem, śpiewającego wszystkie utwory Jimiego i grającego jego solówki, ponieważ to był jego kumpel, którego uwielbiał.

Nie ma jednak zastępstwa dla Jimiego Hendrixa. Kto do chuja mówi o takich rzeczach? Nie ma też zastępstwa dla Randy’ego Rhoadsa, jednak wciąż celebrujesz jego dziedzictwo i to, za co wszyscy go kochają. Nie patrzysz na to w ten sposób.

Nie ma zastępstwa dla Dimebaga, nie ma zastępstwa dla Randy’ego Rhoadsa i nie ma zastępstwa dla Jimiego Hendrixa. Nawet jeśli wystąpiłbym z  The Jimi Hendrix Experience, to jedynie oddawalibyśmy szacunek życiu Jimiego i jego geniuszowi, trzymając jego imię przy życiu i grając jego muzykę.

Według mnie takie coś byłoby uczczeniem wszystkich spraw związanych z Panterą. Wszystkich gór, na które się wspinali i wszystkich gór, które zdobyli. Celebracja geniuszu Dimebaga. Gdy Zeppelini wrócili i mieli Jasona Bonhama na perkusji, on nie zastępował swoja ojca. On oddawał mu hołd. Dzięki temu to jest wzruszające. Nie masz już na tym miejscu tego samego perkusisty. Teraz jest tam jego syn.

Zakk Wylde o ewentualnej reaktywacji Pantery: "Nie ma zastępstwa dla Dimebaga"

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *