Popatrzmy: najpierw do grupy po 11 latach powrócił Steve Tucker (wokal / bas) i padło oświadczenie, że David Vincent (wokal / bas) i Tim Yeung (perkusja) już nie są w Morbid Angel. Tego samego dnia David Vincent zanegował ten fakt, twierdząc, iż nadal jest członkiem kapeli. Teraz jednak okazało się, że nagle sobie uświadomił „kreatywne różnice” z pozostałymi i potwierdził swoje odejście. Chwilę wcześniej zaś bocznymi drzwiami z zespołu wybył Destructhor (gitara), twierdząc, że Morbid Angel woli pracować z kimś z bliższej im okolicy i że on i tak planował odejście już w 2014r., chcąc skupić się na graniu w Myrkskog, więc cała sytuacja jest mu na rękę. Żeby nie było, że dzieje się jakiś kwas: każdy twierdzi, że wszystko odbyło się w dobrym tonie i za zgodnym porozumieniem stron.

To takie krótkie podsumowanie minionych kilku dni, żeby już nie robić z tego opery mydlanej. Efekt jest taki, że na ten moment Morbid Angel to Steve Tucker i jedyny dotąd niezmienny członek – Trey Azagthoth (gitara / keyboard), choć plotka głosi, że on także opuścił zespół, nie mogąc znieść tych zawirowań, i zostawił przyjętego dopiero co na powrót Tuckera z rozwartą ze zdziwienia szczęką.

Trey Azagthoth morbid angel

 „Wszystko jest ok. Piję sobie ziółka, gdy mój misterny plan się ziszcza.” – Trey Azagthith 

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *