Ostatnie 3 albumy AC/DC zostały zarejestrowane w Warehouse Studio w Vancouver (Kanada). To własnie tam przed kilkoma dniami spotkano Stevie’ego Younga (zastępującego zmarłego Malcolma Younga na gitarze rytmicznej) oraz Phila Rudda – perkusistę zespołu, który z uwagi na problemy z prawem w ostatnich latach musiał zostać zastąpiony na trasie.

Dziennikarskie doniesienia parę dni później dodatkowo potwierdził Kyle Harcött, wokalista Hexripper, który napisał na twitterze:

WŁAŚNIE ZOBACZYŁEM PHILA RUDDA NA WŁASNE OCZY

Rudd i jego manager przeszli koło mnie po drodze do studia. Rudd nie zwrócił na mnie uwagi a manager spojrzał na mnie w stylu „ODPIERDOL SIĘ” i zasygnalizował mi ręką w twarz surowe „NIC Z TEGO”. Misja wykonana ROTFL.

Nawet mnie nie rusza, że mnie olał. Bóg Rudd powraca w czerni i zobaczyłem go osobiście. Mi wystarczy.

Potwierdzam też, że zimna reputacja AC/DC to nie żart!

Wciąż nie wiadomo, kto będzie wokalistą. Choć możliwości koncertowe Briana Johnsona wciąż stoją pod znakiem zapytania, nie powinien mieć problemu z nagrywaniem w studio. Jednakże źródła bliskie zespołowi twierdzą (a konkretnie autor ich biografii), że Angus Young tym razem postawi na kolaborację z Axlem Rose’em, który przez ostatnie lata zastępował go na scenie. W sieci opublikowano także doniesienia fana, który w tym samym czasie rzekomo spotkał frontmana Guns N’ Roses właśnie Vancouver.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *