Woodland Spirit zaskoczyli udanym debiutem – płytą Tribute to Anthema. Krążek zbiera bardzo dobre recenzje tak w kraju, jak i za granicą. Już jutro (piątek, 27.07.) będziemy mogli posłuchać nowego, autorskiego singla zespołu. Czy będzie „anathemowy”?…

Za chwilę odbędzie się premiera Waszego najnowszego klipu do utworu „Let Me Be Free”. Zacznijmy od samego kawałka, to chyba Wasz pierwszy nowy singiel po debiutanckim albumie „Tribute To Anathema”. Czujecie na barkach ciężar oczekiwań?
Na pewno Tribute to Anathema podniósł nam poprzeczkę bardzo wysoko i nie sposób jest nie czuć na barkach ciężaru oczekiwań. Oczekiwania są nie tylko ze strony naszych odbiorców, ale również po naszej stronie. „Let me be free” to pierwszy singiel zapowiadający naszą płytę „Awaken” , której premierę planujemy w 2019 roku. Nad utworem pracowaliśmy bardzo długo i śmiało możemy powiedzieć, że kosztował nas najwięcej pracy w historii Woodland Spirit.

Czy „Let Me Be Free” zaskoczy słuchaczy, którzy pokochali “anathemowe” brzmienie Woodland Spirit? Czy możemy spodziewać się raczej kontynuacji obranej na tym albumie stylistyki?

Jeżeli komuś przypadło do gustu to, co zrobiliśmy na Tribute to Anathema, to raczej nie powinien być zaskoczony. Możemy śmiało pokusić się o stwierdzenie, że „Let me be free” nie odbiega klimatem od tego co zaprezentowaliśmy do tej pory.

O czym jest ten utwór? Kto zadbał o jego warstwę tekstową?
Teksty do naszych utworów pisze Klaudia. Tekst jest bardzo emocjonalny, opowiada o tym, że aby stworzyć relacje z drugim człowiekiem, należy wybaczyć mu jego błędy i winy z przeszłości. Uwolnić go od żalu i pozwolić mu być wolnym. Tekst jest dość metaforyczny. Klaudia chciała, aby słuchacze mogli dowolnie go interpretować, żeby trafił do ludzi, którzy utożsamią go z różnymi sytuacjami życiowymi.

Czy tego rodzaju narracja będzie charakterystyczna dla całej nowej płyty Woodland Spirit?
Jak finalnie będzie wyglądała cała płyta ciężko odpowiedzieć na tym etapie. Na pewno będziemy się starali, żeby całość była spójna i klimatyczna. Utwór „Let me be free” jest smutny ale mamy nadzieję, że na płycie pojawi się więcej żywych utworów.

Do „Let Me Be Free” realizowany jest także klip. Jaki macie na niego pomysł?
Do udziału w klipie zaprosiliśmy Dianę Staniszewską i Krzysztofa Mikowicza ze Szkoły Tańca Top Toys. Chyba do ostatniej chwili nie mieliśmy świadomości, jakie osiągnięcia ma na swoim koncie Diana na skalę światową i jak ogromny poziom zaprezentują wspólnie z Krzyśkiem. To było niesamowite przeżycie, móc zobaczyć ich podczas realizacji klipu. Idealnie wpasowali się w klimaty Rocka. Sami jesteśmy ciekawi efektu końcowego, ponieważ jeszcze nie widzieliśmy klipu.

Kiedy odbędzie się premiera tego singla?
Premiera klipu planowana jest na piątek, 27 lipca. Jednocześnie pojawi się na naszym kanale youtube oraz na Facebooku. Dziś (26.07) singiel pojawi się w audycji „W dobrym klimacie” w Polskim Radiu Koszalin.

Woodland Spirit kojarzony jest przede wszystkim z przepięknym albumem „Tribute To Anathema”. Uważacie, że to był dobry krok, by debiutować tego rodzaju płytą?
Z przepięknym albumem „Tribute to Anathema”? Naprawdę miło, że aż tak. To w dalszym ciągu bardzo świeży album, ale chyba śmiało możemy stwierdzić, że był to dobry pomysł. Przede wszystkim, jako fani Anathemy mamy dużą satysfakcję, że mogliśmy zrobić prawdopodobnie pierwszy Tribute tego zespołu na świecie. Poza tym praca nad tym projektem miała ogromny wpływ na rozwój zespołu i na ostateczny skład. Wszystko wskazuje na to, że to był dobry pomysł. Mamy nadzieję, że dzięki doświadczeniu jakie uzyskaliśmy podczas realizacji Tribute to Anathema uda nam się stworzyć własne kompozycje na odpowiednim poziomie.

Gdzie można kupić lub legalnie odsłuchać „TTA”?
Umieściliśmy całość na platformach Spotify i Deezer oraz naszym kanale youtube. Zapraszamy też do sklepu www.fan.pl gdzie można kupić naszą płytę. Ponieważ duża część naszych odbiorców to obcokrajowcy, zależało nam na wysyłkach zagranicznych. Sklep FAN jest idealnym rozwiązaniem.

Jak definiujecie autorski pierwiastek Woodland Spirit na tym albumie? Bo na pewno nie można powiedzieć, że to odtworzenie utworów Anathemy ze zmianą instrumentarium. Jest coś takiego Waszego, co udało Wam się wychwycić przy okazji pracy nad tym krążkiem a co ewoluuje na kolejnym?
Staraliśmy się zrobić to w taki sposób, żeby mimo wszystko nadać utworom w delikatny sposób swój charakter. Było to dla nas bardzo trudne wyzwanie. Naszym celem było zaprezentowanie materiału, który zachowa klimat stworzony przez Anathemę, ale jednocześnie będzie kojarzył się z nami. Cały czas staramy się analizować to co robimy, wyciągać odpowiednie wnioski i ewoluować. Już wkrótce premiera „Let me be free” będzie to dla nas chwila prawdy, a to czy udało nam się ewoluować i na jakim etapie jesteśmy najlepiej ocenią nasi słuchacze.

Jak wyglądają Wasze plany koncertowe?
Jeżeli chodzi o koncerty, to nie wystartujemy wcześniej niż jesienią. Po odejściu z zespołu Ani Mural musieliśmy zmienić nasze plany i wszystko przeorganizować.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *