WIDEORECENZJA: Majesty – „Legends” (2019)

Czasem w życiu recenzenta musi nadejść taki czas, że nie da się opisać jakiegoś albumu bez rzucania mięsem i używania słów uznanych powszechnie za wulgarne. Czy Zdanowi z What The Fuzz udało się powściągnąć swoją niewyparzoną gębę, czy klnie jak szewc? Zobaczcie w recenzji!

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *