Muzyka, której słuchamy, nie tylko mówi o nas wiele, ale także ma spory wpływ na naszą osobowość i styl życia. Zgadujemy, że większy odsetek ateistów będzie wśród słuchaczy Slayera niż wśród słuchaczy Arki Noego.

Naukowcy coraz bardziej interesują się wpływem muzyki na nasze życie. Przypomnijmy, że niedawno dowiedli, iż fani heavy-metalu wyrastają na szczęśliwszych i lepiej przystosowanych niż reszta.

Teraz dowiadujemy się kolejnych ciekawych rzeczy. Według badań przeprowadzonych na Uniwersytecie w Cambridge, osoby słuchające łagodnej muzyki są na ogół bardziej empatyczne niż słuchacze cięższych, nieco bardziej intensywnych brzmień. Ci drudzy natomiast przy podejmowaniu decyzji zwracają większą uwagę na wzorce i reguły panujące na świecie, czy też w ich środowisku.

Badania przeprowadzono na 4 000 uczestników – każdy z nich wziął udział w serii testów, które określały, czy dany osobnik zalicza się do grupy „empatycznych” czy „systemowych”.

Okazuje się, że osoby z tej pierwszej grupy najchętniej słuchają takich artystów jak Jeff Buckley, Queen czy Norah Jones, podczas gdy ci drudzy m.in. Metalliki i Sex Pistols.

Doktorant David Greenberg, który przewodził zespołem badaczy, mówi:

Pomimo tego, że muzyczne gusta u każdego z nas z czasem się zmieniają, odkryliśmy, ze poziom empatii oraz styl myślenia danego osobnika pozwala przewidzieć, jakiego rodzaju muzyki słucha.

Obecnie inwestuje się ogromne pieniądze w algorytmy, które pozwalają serwisom streamingowym trafiać w gusta odbiorców. Dzięki znajomości poziomu empatii danego człowieka, będzie można w przyszłości robić to jeszcze dokładniej.

metale

 

 

 

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *