W środowy wieczór (24 kwietnia ) w łódzkim Magnetofonie zagrał Wayfarer – black metalowy zespół z Denver (Kolorado).

Wayfarer został założony w 2011 roku przez grupę tubylców z Kolorado. Zespół dążył do stworzenia czegoś oryginalnego – dzikiego, pięknego i uczciwego, a jednocześnie agresywnego i ponadczasowego. Ich twórczość to odbicie gór skalistych i wysokich równin ich rodzinnego stanu, w której zespół opowiada muzyczna historię rodem z epickich, amerykańskich westernów. Wayfarer jest jednym z najciekawszych przedstawicieli współczesnego amerykańskiego black metalu, skłonnym do mieszania tego gatunku z dźwiękami zaczerpniętymi z kultury dzikiego zachodu. Mają na koncie trzy pełne albumy. Ostatni – „World’s Blood” – promują na trasie koncertowej.

Przed Amerykanami zagrała Moanaa z Bielska Białej. To psychodeliczny, osadzony w sludge’u post-metal. Wysoki poziom ich twórczości plasuje ich w czołówce polskiego progressive i post metalu. Zespół posiada w dorobku dwa pełne albumy – „Descent” (2014) i „Passage” (2016)

Podsumowując, to były bardzo dobre występy. Szkoda tylko, że na taki rodzaj muzyki przychodzi tak mało publiczności.

Zapraszamy do fotorelacji autorstwa Marka Maciejewskiego.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *