Warrel Dane wypowiedział się na temat nadchodzącego wydawnictwa Sanctuary i pomocy jaką zaoferował mu Dave Mustaine, który wyprodukował ich debiutancki album i zabrał ze sobą w trasę z Megadeth.

Wiele osób porównywało The Year The Sun Died (ostatnią płytę Sanctuary) do innego projektu Dane’a, czyli Nevermore.  Związek ten w nowym wywiadzie wokalista znacząco odrzucił:

Nie widzę podobieństwa między muzyką Sanctuary Nevermore.

Muszę wam powiedzieć, że nowe kawałki Sanctuary, nad którymi pracujemy, są znacznie szybsze i bardziej thrashowe. Słyszałem, jak wiele ludzi mówiło, że to brzmi trochę jak Nevermore, ale biorę na to poprawkę, bo śpiewałem tutaj w moim niższym rejestrze, a ludzie zwykle kojarzą to z twórczością Nevermore.

O relacji z Dave’em Mustainem:

Muszę wam powiedzieć, że mam ogromny szacunek dla Dave’a Mustaine’a. Prasa często źle o nim pisze z powodu pokręconych rzeczy, które czasem mówi. Może nie jestem sprzymierzeńcem jego ideologii i wierzeń, ale mam do niego wielki szacunek, bo jest po części odpowiedzialny za to, że mogę teraz się przed wami wypowiadać. On pomógł mi dobrze wystartować w biznesie muzycznym, a nie jest łatwo mieć taki początek. Za to zawsze będę go podziwiał.

Zapytany o to, czy cały czas ma kontakt z liderem Megadeth, powiedział:

Tak jakby… to znaczy widzę się z nim okazjonalnie podczas różnych festiwali. Kiedy graliśmy na Gigantour uściskałem się z nim. Oglądałem jego występy i tak, nadal jesteśmy przyjaciółmi. Może nie jesteśmy najlepszymi kumplami, ale wciąż ma do mnie przyjazny stosunek.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *