Scenarzyści polskich szlagierowych telenoweli mogliby zapisać się na jakiś krótki kurs dokształcający u panów z Morbid Angel. Otóż jak na swoim facebookowym profilu poinformował gitarzysta grupy, Trey Azagthoth, Steve Tucker ponownie zastąpił Davida Vincenta na stanowisku basisty/wokalisty death metalowej legendy.

Oho, już widzimy jak Ilona Łepkowska zainspirowana perypetiami wesołej ekipy z USA, przywraca do życia Hankę Mostowiak.

Trochę sobie z tego kpimy, ale, tak poważnie – który to już raz? Prześledźmy:

W roku 1995 Vincent DEFINITYWNIE (jak wtedy twierdził) opuszcza szeregi Morbid Angel i dołącza do dziwacznego, wykonującego industrialny metal zespołu swojej żony – The Genitorturers. Początkowo zastępuje go James Stackwell, ostatecznie zaś Steve Tucker. Pograli sobie chłopaki przez kilka lat, po czym Tucker stwierdził, że spróbuje wznowić działalność swojego byłego zespołu – Ceremony. Wtedy zastąpił go Jared Anderson. W 2003 Tucker wraca, ale rok później, z powodów zdrowotnych po raz kolejny opuszcza szeregi Morbid Angel. Do zespołu wraca Ten, Który Miał Już Nie Wrócić – David Vincent. Teraz, po 11 latach kolejna zmiana – Tucker po raz 3 in, Vincent po raz 2 out.

Dodajmy, że w 2013 z zespołem rozstał się wieloletni perkusista – Pete Sandoval. Powodem było jego nawrócenie na chrześcijaństwo.

David Vincent

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *