W wywiadzie dla Al.com Vinnie Paul opowiedział o utworach z czwartego studyjnego albumu Hellyeah pt. „Blood For Blood”, a także odpowiedział m.in. na pytania związane z rocznicowym wydaniem płyty Pantery i muzeum Rock and Roll Hall of Fame.

Al.com: Przygotowując się do wywiadu z tobą, wszedłem na stronę Hellyeah na Facebooku i zobaczyłem zdjęcia fanów, którzy mają wytatuowaną nazwę waszego zespołu. I było tam całe mnóstwo zdjęć z tatuażami Pantery.

Mają także wytatuowane nasze twarze, każdego rodzaju rzeczy [śmiech]. To po prostu pokazuje ich oddanie oraz ich lojalność. Naprawdę interesują się muzyką. Ktokolwiek, kto umieści coś takiego na sobie na trwałe, musisz docenić, ale zawsze hołdowałem temu. Jeśli naprawdę chcesz, podpiszę się imieniem i możesz zrobić z tego tatuaż, wiesz? [śmiech]. To daje im zadowolenie, są w pewien sposób częścią zespołu, myślę, że to jest ważne.

Wykonywaliście już na żywo jakieś utwory z „Blood For Blood”?

Cóż, do tej pory wykonujemy jedynie cztery, bo chcemy, aby ludzie usłyszeli je zanim pojawi się milion filmików z telefonów ze strasznym, rozproszonym dźwiękiem. (Tytułowy kawałek) ,Blood For Blood’ jest genialny. Ma wszystko, co każdy metalowy utwór powinien posiadać. Ma mocne wokale. Ma zaczepny refren. Ma zabójcze wprowadzenie, rozgniata i wypada na żywo naprawdę dobrze. ,Demons In The Dirt’ – ten kawałek zabija na żywo. ,Cross To Bier’ idzie naprawdę dobrze, a w ,DMF’ nie da się zaprzeczyć, że czy ludzie słyszeli to wcześniej czy nie, jak dochodzi do drugiego refrenu, śpiewają razem i jakoś wiedzą, jak utwór poleci dalej.

Jaki ostatni album kupiłeś z własnych pieniędzy, a jaki był pierwszy?

Cały czas kupuję płyty, więc ostatnim albumem, jaki nabyłem, to „Crosses” nowego zespołu China Moreno [wokalista Deftones]. Jest bardzo, bardzo dobry. Uwielbiam go. A pierwszym albumem, jaki kiedykolwiek kupiłem, a który był na winylu, to „Alive” od grupy Kiss. I ten album był dla mnie strzałem w dziesiątkę. Sprawił, że zainteresowałem się hard rockiem, heavy metalem i uwielbiałem go, i uwielbiam do dnia dzisiejszego. Uważam, że to jeden z najświetniejszych krążków, jakie powstały.

Specjalne, rocznicowe wydanie albumu Pantery „Far Beyond Driven”, który był albumem nr 1 w 1994 roku, zostało niedawno wydane. Czy jest coś, co doceniasz teraz bardziej w płycie?

Bycie częścią produkcji każdej płyty, w której tworzeniu uczestniczyłem; naprawdę, prawdziwie doceniam fakt, że była nagrywana analogowo. To było zanim zaistniał Pro Tools i muzyka stała się prosta, którą można przycinać, wklejać i tak dalej. Wtedy musiałeś zaplanować każdą pojedynczą nutę, która miała być nagrana. Musiałeś zaśpiewać każdą nutę i zagrać każde muśnięcie perkusji, i każdą część, i musiałeś być naprawdę dobry, aby wszystkie te rzeczy były spójnie wykonane. Naprawdę doceniam to bardziej niż kiedykolwiek.

Przejmujesz się kwestią, czy Pantera zostanie kiedyś wprowadzona do Rock and Roll Hall of Fame?

Uch, naprawdę nie sądzę. Jakim cudem minęła wieczność, zanim znalazł się tam Black Sabbath? Szczerze, to nie sądzę, aby Pantera miała tam trafić. Ale jeśli to się wydarzy, przyjmę to jak cokolwiek innego. Właściwie byłem tam i heavy metal jest ledwie reprezentowany, więc nie oczekiwałbym, że coś takiego się stanie.

Pełen wywiad po angielsku pod tym adresem.

Vinnie_Paul

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *