PlanetMosh ostatnio przeprowadziło wywiad z byłym perkusistą Pantery Vinniem Paulem Abbottem, który obecnie udziela się w Hellyeah. Przedstawiamy fragmenty rozmowy:

PlanetMosh: Nowy album Hellyeah pt. „Blood For Blood” ukaże się 9 czerwca. Kiedy zacząłeś go pisać?

Vinnie Paul: Zacząłem pisać w październiku, niedługo po tym jak zakończyliśmy Gigantour. Zrobiłem całą pre-produkcje i 90% muzyki w Texasie . Wcześniej rozmawialiśmy o przyjęciu do pracy producenta z zewnątrz, zamiast robić wszystko samemu, jak poprzednim razem. Mam dom w Las Vegas i znam producenta Kevina Churko bardzo dobrze. Ma studio, które jest dosłownie dwie mile od mojej miejscówki w Vegas, więc jest to super wygodne i nasze relacje są dobre. Przekazałem pomysł reszcie chłopaków z zespołu i oni polubili Kevina. Zakończyliśmy demo i udaliśmy się prosto do Vegas. Myślę, że zaczęliśmy nagrywać około połowy listopada.

Jak odnaleźliście się w pracy z producentem po tym, jak robiliście wszystko samemu?

Po pierwsze planowałem, by nie być inżynierem, producentem, nie zajmować się masteringiem i tym wszystkim. Byłem bardzo dużą częścią tego wszystkiego i naprawdę chciałem zmienić się tylko w perkusistę. Skupić się tylko na bębnach… być producentem, ale z zewnątrz. To było naprawdę odświeżające. To świetnie móc wejść do studio na 2 godziny, odpierdolić perkusję i wyjść, by móc robić coś jeszcze. Co innego niż żyć tu po 14 albo 16 godzin dziennie i być częścią każdego procesu. Sądzę, że Kevin naprawdę zyskał zaufanie każdego od samego początku. Wszyscy lubią z nim pracować, a ja sądzę, że on wyciąga z nas wszystkich to co najlepsze.

Jak wygląda proces pisania utworów w zespole? Piszecie wszystko razem, czy robi to głównie jedna lub dwie osoby?

Więc, całe to nagranie jest napisane przeze mnie, gitarzystę Toma Maxwella i wokalistę Chada Graya. Pozostali dwaj członkowie mieli kilka prywatnych spraw, które mogły naprawdę zakłócać pracę. Zdecydowaliśmy, że damy im spokój, by móc iść do przodu. Z tego powodu napisaliśmy cały album we trzech.  Ja i Tom napisaliśmy całą muzykę w Texasie- po prostu jammowaliśmy tak, jak robiliśmy to zawsze. On wymyślał riff, a ja dodawałem bębny. Siadaliśmy wtedy i nagrywaliśmy jako demo, starając się stworzyć jak najlepszą piosenkę. Później, gdy jechaliśmy do Vegas przedstawialiśmy dema Kevinowi, a on powiedział mi, że to najlepsze dema jakie słyszał w całym swoim życiu. Większość zespołów przychodzi z dwoma lub trzema słabymi rzeczami i ma nadzieje, że on napisze wszystko. Mieliśmy naprawdę świetny start i wtedy Chad dołączył na pokład i czuł się komfortowo z Kevinem. Świetnie razem pracowali i widać to po utworach. Przed tym oni po prostu urządzali jam session, grali tylko muzykę, lecz gdy  teksty i melodie łączą się możesz zobaczyć, w którym kierunku idą utwory. Czuję, że to najbardziej spójny album, jaki kiedykolwiek zrobiliśmy. Ma swój kierunek, wszystko jest dobre, brzmi w tym samym tonie. Pierwsze dwa albumy Hellyeah, były świetną możliwością dla nas, by robić to czego nie mogliśmy będąc w Panterze, Mudvayne lub Nothingface.  To wszystko pochodzi z bluesa i country, poprzez rock, aż do metalu. Na poprzednim krążku „Band Of Brothers” wróciliśmy do bycia metalową kapelą. Robiliśmy to co dla nas najlepsze, co metalowe, wróciliśmy do korzeni.  Myślę, że udało się nam to i było odskocznią dla nas, by przejść do tego tego nagrania. To czwarte wydawnictwo i myślę, że naprawdę odnaleźliśmy nasze brzmienie, wiemy co chcemy robić.

Czułeś kiedyś presję z tego powodu, że grałeś w Panterze i zostawiłeś po sobie wielką spuściznę?

Jedyną presją, jaką czułem było to, by nie zawieść mojego brata („Dimebag” Darrell Abbott – przyp.red) i siebie. Są ludzie, którzy kochają Hellyeah i ludzie, którzy nas nienawidzą, jak każdy zespół i to nic wielkiego. Zrobiłem co mogłem, by iść dalej i być szczęśliwym, bo wiem, że on by tego chciał. On jest częścią tego co robię. Czuję, że on jest z nami odkąd założyliśmy Hellyeah, więc jedyna presja to ta, by iść naprzód i robić to dobrze.

Cały wywiad tutaj.

Vinnie Paul o nadchodzącym albumie Hellyeah i swoim bracie

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *