W wywiadzie dla portalu Metal Hammer perkusista nieistniejącej już Pantery, Vinnie Paul Abbott, opowiedział o przyczynach rozpadu zespołu. Poza oczywistym powodem, jakim była śmierć Dimebaga Darrella, muzyk obarcza winą również wokalistę formacji, Phila Anselmo, oraz jego uzależnienie od narkotyków zapoczątkowane przez ból pleców. Poniżej możecie przeczytać kilka fragmentów wypowiedzi perkusisty:

To zaczęło się wtedy, gdy pojawił się jego problem z narkotykami – wtedy wszystko zaczęło się rozjeżdżać. Zaczęliśmy separować się od siebie, a on zażądał swojego własnego busa na czas tras. Widzieliśmy Phila przed występem, potem on znikał i nie wiedzieliśmy w jakim stanie znów go spotkamy. Mogliśmy mieć obok siebie pitbulla, którego znaliśmy i kochaliśmy albo faceta kompletnie naćpanego heroiną, który kompletnie nie wiedział, co ma robić.

To stało się kłopotliwe w czasie trasy, ale też nie robiliśmy przerw, więc nie mieliśmy jak od tego uciec.

Sporo kwestii zaczęło wkradać się do wkradać do zespołu, w szczególności do Phila. Wszyscy doznawaliśmy kontuzji. Ja musiałem poradzić sobie z zapaleniem ścięgna, ale nigdy nie przerodziło się to w problem narkotykowy, z którym musiałbym walczyć.

Żaden z nas nie przypuszczał, że Phil chociaż myślał o braniu heroiny – byliśmy najbardziej przeciwnymi narkotykom facetami na świecie. Pewnego razu jednak wydarzyło się coś, co mnie zszokowało – gdy graliśmy występ dla około 18 tysięcy ludzi, Phil nagle stracił przytomność z powodu gorąca. Gdy zobaczyłem go leżącego na ziemi, pomyślałem: „Co jest, kurwa?”. Gdyby nie to, że nasz techniczny, Kat, miał ze sobą trochę niezbędnych leków, Phila nie byłoby dziś wśród nas. To naprawdę był szok – żaden z nas nie miał pojęcia  o jego problemie.

To z pewnością z czasem przestało być czymś mało ważnym i przerodziło się w poważną kwestię, po której nie wiadomo czego się spodziewać.

Ciężko pracowaliśmy i naprawdę, naprawdę nie chcieliśmy przestać. Do momentu, w którym Phil powiedział, że woli śpiewać w Down oraz Superjoint Ritual, nie przestawaliśmy. Naprawdę czułem, że mogliśmy być jak The Rolling Stones w temacie metalu i myślę, że bylibyśmy.

Vinnie_Paul

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *