W ostatnich tygodniach coraz więcej mówi się o następnym studyjnym krążku Mastodona. Zespół poinformował o zakończeniu prac, z kolei perkusista Brann Dailor oświadczył, że nowy LP ma mieć coś z „Blood Mountain”, a gitarzysta Bill Kelliher powiedział, że riff z utworu mającego promować album powstał na gitarze-sygnaturze Jamesa Hetfielda. Teraz wreszcie o nowym dokonaniu Mastodona wypowiedział się basista i wokalista formacji, Troy Sanders.

Myślę, że będzie świetny, ale nie podchodzimy do niego jako całości dopóki nie skończymy miksów. W studio pracujesz nad 1 utworem przez wiele godzin, a później przechodzisz do następnego. Najpierw przystawki, później zupa i sałatka, ale nie możesz trawić wszystkiego, dopóki nie skończysz całego posiłku. W tym miejscu właśnie jesteśmy. Lubię analogie z jedzeniem.

Jak będzie brzmieć nowy album?

Dobre pytanie. Pytano mnie już, czy ten album wychodzi z tego punktu, w którym kończy się „The Hunter”.

Gdy piszemy, nie mamy wstępnych założeń. Nie myślimy, że powinniśmy mieć jakieś długie, epickie utwory lub krótkie, szybkie numery. Wszystko przechodzi naturalnie przez nasze umysły, ciała i palce.

Sądzę, że to kolejny szczery krok w ewolucji Mastodona. Nadal drążymy własną niszę. To kolejna mieszanka, którą stworzyliśmy, i wydaje się, że to kozacki album rockandrollowy.

Troy opowiedział też o współpracy Nickiem Raskulineczem, producentem nowej płyty, który wcześniej był producentem albumów m.in. Foo Fighters i Alice in Chains:

Nick to kapitalny gość, a jeśli chodzi o produkcję nagrań, to zdecydowanie rockandrollowiec. Zakumplowaliśmy się z nim wcześniej, bo jest to potrzebne w przypadku producentów, z którymi przecież będzie się pracowało całymi dniami. On lubi mieć kontrolę nad wszystkim, jest obecny cały czas. Uważam, że wyciągnął z nas to, co najlepsze. Nam coś się podoba, ale on zawsze mówi, że możemy zrobić coś lepiej. Pomógł też Brentowi, Brannowi i mi osiągnąć dobre wokale. Znamy się na naszych instrumentach, ale jeśli chodzi o wokale, to był zaufanym i szanowanym 5. członkiem zespołu. Pomógł nam badać nowe pomysły. (…) Jesteśmy też fanami tego, czego dokonał z Queens of the Stone Age, Alice in Chains, ostatnimi 2 płytami Deftones, ostatnimi nagraniami Rush i Ghost. Świetnie, że połączyliśmy siły.

Troy Sanders o nowym albumie Mastodona

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *