W wywiadzie dla The Void With Christina (wideo poniżej), basista Napalm Death, Shane Embury, wyjawił, że jest zaangażowany w nową supergrupę, która nosiła będzie nazwę Tronos (z hiszpańskiego „trony”, co Shane podpatrzył na hiszpańskim DVD z serialem „Gra o tron”).

W składzie poza nim znajdą się także Russ Russell (producent Napalm Death, dzięki czemu nagrywają za darmo), Billy Gould (Faith No More), Troy Sanders (Mastodon) i „koleś z Voivod na gitarze” (może chodzić jedynie o Daniela Mongraina aka Chewy’ego).

Interesujące jest to, że mamy tu 3 basistów, gitarzystę i producenta, więc finalny podział ról z pewnością będzie trochę nietypowy.

Jak mówi Embury, całość brzmi „doomowato, doomowo, dziwnie, shoegaze’owo, doomowo.”

Materiał powstaje od 5 lat i chcieliby – jeśli się uda – zadebiutować z nim w końcu na tegorocznym festiwalu Roadburn w Holandii (19-22 kwietnia).


To jednak nie koniec projektów pobocznych z udziałem basisty Napalm Death i członków Mastodon. Cytując w pełni:

Kevin [Sharp, były frontman Brutal Truth] pewnie nie wspomniał, że wraz z nim pracujemy nad projektem z Billem [Kelliherem] i Branem [Dailorem] z Mastodon. Cóż, ma już jakieś 3 miliony riffów, więc musimy spróbować je teraz ułożyć w utwory. To ciężki materiał. Nagraliśmy demo w studio Billa, bo Kevin zbudował dla Billa studio. Kevin to grindcore’owy cieśla. Mamy więc kupę riffów i musimy coś z tego wymyślić, co trochę nam zajmie.


Shane dodał także, że ma nadzieję, iż spodziewany przed końcem roku nowy album Napalm Death będzie ich najbardziej zróżnicowaną płytą w dorobku – płytą, która nie będzie bez przerwy tylko szybka. Będzie wciąż „szorstka” i „miejscami ekstremalnie szybka”, ale momentami pójdzie też w innych kierunkach. Wspomina o paru utworach w mid-tempo inspirowanych Killing Joke, oraz innych eksperymentalnych, „dziwnych” wycieczkach.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *