Sobotni wieczór. Pada, zimno, nawet pies chce się pod kocem schować. Przechodząc przez miasteczko studenckie trafiłem na plakat. Bilety w dobrej cenie, a Traffic Junky i Exlibris po szybkim sprawdzeniu zapowiadają się obiecująco. Znam Thermita i ich świetny debiutancki krążek „Saints”, wiec okazji nie mogę przepuścić.

Zdjęcia podesłał Roderyk Cymler – na jego FB pelna galeria – dzięki!

 

Koncertowa mapa Krakowa ostatnio sporo się skurczyła. Najpierw zburzono Fabrykę, teraz Studio w kompletnej przebudowie. Poza Areną zostaje tylko Kwadrat i mniejsze sale, w tym Klub Zaścianek – idealny na kameralne, intensywne koncerty.

Niestety Kraków nie dopisał. Nieprzyjemna aura i mecz eliminacyjny na mundial nie tłumaczą, dlaczego milionowy gród Kraka (w okresie studenckim) zaoferował  publikę sięgającą w porywach do 50 osób. Tym bardziej, że energia, zapał i możliwości techniczno-wokalne stały na najwyższym poziomie. Feeling tego wieczoru mogę tylko porównać do ostatnich tras koncertowych Airbourna po Polsce. A oto co w secie:

Traffic Junky 

Zaproszeni w trasę debiutanci z Olsztyna, promują krążek „Desert Carnivale”, który ukaże się już w ten piątek  (14.10.). Start może nie wyszedł zbyt pewnie, co zrzucam na karb niemrawej publiki, jednak po chwili Panowie w pełni się rozkręcili. Muzycznie, moje pozytywne zaskoczenie mogę porównać do występu Crobot przed Black Label Society.  Zdecydowany plus to melodie z pogranicza blues/hardrock/heavy i flow kompozycji. Polecam ‚Hercules’, ‘Dignity’ i zamykający koncert ‘One Shot One Kill’ z chwytliwym refrenem. Łapcie te premierę, bo warto!

Setlist:

1. Man Behind The Sun
2. Hercules
3. Dignity
4. Life After Life
5. Desert Carnivale
6. One Shot One Kill

1-4

1-6

Thermit 

Chłopaki z Poznania mają mocny debiut na koncie. Album „Saints” (zobacz naszą recenzję) to kopalnia riffów, świetnych solówek i melodii oraz oczywiście niesamowity wokal Trzeszcza. W najgorszych momentach brzmią tak dobrze jak na płycie, a muza podnosi przyklejone do siedzisk tyłki. Oprócz mocarnych ‘Lady Flame’, ‘Zombie Lover’  czy tytułowego ‘Saints’, w secie pojawiły się ‘Night Driver’ oraz utwór z EP-ki „Encephalopathy” – ‚Second’. Uwagę mocno przykuło wspólne wykonanie utworu ‘Louise’ z nowym wokalistą Exlibris,  Riku Turunenem. Panowie wytrzaskali po twarzach publikę wysoko zaśpiewanymi harmoniami. Mocną stroną bandu, o które grzech jest nie wpomnieć, to równość instrumentów w zespole, przez co zarówno perkusja, jak i bas mają swoje 5 minut.

Setlist:

1. 2-Face
2. Last Meal
3. Perfect Plan
4. Luiza
5. Second
6. Saints
7. Lady Flame
8. Holy Bomb
9. Zombie Lover
10. Smoke & Soot
11. Night Driver

1-9

1-7

Exlibris 

Fani zespołu stawili się najliczniej pod barierkami. Wywołali spory ruch pod sceną, odśpiewując niemal każdy wers granych utworów (Dlaczego? Sprawdź naszą recenzję „Aftereal”). Riku Turunen świetnie radzi sobie w wysokich tonacjach i uzupełnia się z resztą zespołu (momentami 4 wokale:).  Z setu najlepiej wspominam ‚Follow The Light’, ‘Omega Point’ z gościnnym wokalem Trzeszcza oraz ‚King Of The Pit’. Poruszenie wywołało basowe solo Piotra „Topera” Torbicza. Niestety szwankowało trochę nagłośnienie, gdzie gitara i bas przygłuszały klawisze oraz back vocale. Wykonanie traciło nieznacznie przez to na mocy. Publika na koniec mocno domagała się bisu (‚Darker than black’). Jednak brak dodatkowego kawałka może podziała motywująco i następnym razem Exlibris zostanie powitany godniejszą gromadką oddanych fanów. Gig był pełny energii i pasji – także wracajcie szybko!

Setlist:

1. Harmony Of The Spheres
2. Follow The Light
3. In The Darkest Hour
4. Omega Point
5. The Mental Crusade
6. Hellphoria
7. Before The Storm / King Of The Pit
8. Left Behind
9. Fight For Your Right
10. Elemental
11. Of Fire And Thunder
12. All Guts No Glory
13. Long Live Rock ‚n Rol

1-12

1-17

 

Na koniec:

Przed Exlibris i Thermitem jeszcze 9 wspólnych koncertów do końca października, a wszystko w ramach „Harmony Of The Saints Tour”. Nie dajcie plamy jak w Krakowie i licznie wybierajcie się na to małe święto dobrego grania. Sporo stracicie opuszczając ich następne koncerty. Rozpiska poniżej.

exlibris-thermit

Rifferion

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *