W wywiadzie dla Birmingham Mail Tony’emu Iommiemu zadano chyba najważniejsze pytania związane z ostatnim ogłoszeniem wieszczącym koniec Black Sabbath. Poniżej tłumaczenie:

O przyczynach końca Black Sabbath:

Ja nie mogę tego już dalej ciągnąć. Moje ciało dłużej tego nie wytrzyma. Nie chcę, by rak powrócił. A całe to podróżowanie związane z trasami Sabbath odciska swoje piętno. To dlatego wyruszamy w ostatnią już trasę, aby się pożegnać. I potem będzie to już definitywny koniec. Nie zrobimy już tego więcej.

Robimy to od 50 lat. Najwyższy czas nakreślić granicę, nie uważasz? Było świetnie, ale czas już skończyć.

Nie zrozum mnie źle, kocham grać koncerty. To całe to podróżowanie i wysiłek z tym związany stanowią problem. Ta część odciska się na mnie najmocniej. Tak, możemy latać w luksusie, nocować w najlepszych hotelach, jeździć najlepszymi limuzynami, ale fizyczny wysiłek nadal ma miejsce. Nawet kiedy wkomponujemy w to przerwy na odpoczynek – muszę przechodzić badania krwi co 6 tygodni – to dla mnie trudne. Odbywasz długaśny lot, docierasz dokądś o 5:00 rano i rejestrujesz się w hotelu. Potem próba, zadania zw. z promocją, sam koncert, a potem wracasz do hotelu, żeby zapaść się w łóżku. Następnego dnia powtarzasz wszystko od nowa.

Uwielbiam być na scenie, grać z Sabbath. Czego nie kocham to wszystkie te rzeczy niezbędne, żeby mogło do tego dojść. Żaden z nas nie robi się młodszy.

O samej trasie pożegnalnej:

Potrwa około roku, wliczając w to przerwy na odpoczynek. Może nieco dłużej. To będzie wielka produkcja i ułożymy setlistę, która będzie sięgała wczesnych dni zespołu w Birmingham. Wszystkie ulubione utwory fanów się w niej znajdą, ale zamierzamy też uwzględnić kawałki, które odgrywaliśmy bardzo rzadko.

O możliwości powrotu Billa Warda:

To zależy od Billa. Spotkaliśmy się 6 tygodni temu i dogadywaliśmy się świetnie – ale to decyzja Billa.

Na ten moment nasz plan jest taki, by grać w składzie Ozzy, Geezer Butler, ja i perkusista Ozzy’ego, Tommy Clufelos, który świetnie poradził sobie na ostatniej trasie. Potrafi robić z bębnami rzeczy, które nadal mnie zadziwiają. Jego solówki minionym razem były nie do wiary.

O możliwości nagrania jeszcze jednego albumu Black Sabbath:

Pisałem nowe utwory od [zakończenia] sesji [na album] ’13.’ Wtedy sądziliśmy, że może powstać kolejny album Sabbath. Ale teraz to wisi w powietrzu, więc nie wiem kiedy, ani gdzie mogą się pojawić. Ścieżki są jednak gotowe.

tony iommi black sabbath

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *