Tony Iommi wyjawił, że jego choroba nowotworowa w końcu weszła w fazę remisji. Dotychczas potrzebował ciągłego leczenia, by hamować jej rozwój:

Wróciłem ze szpitala tuż po zakończeniu trasy w Europie i dobre wieści są takie, że wszystko jak dotąd jest w porządku.

Mój rak jest w remisji i mam nadzieję, że tak zostanie.

Chemioterapia i dalsze leczenie wydają się odnosić skutek, ale jestem świadomy, że to może kiedyś wrócić.

Robię badania krwi co 6 tygodni i pojawiam się w szpitalu w regularnych odstępach na badania. To coś, z czym będę musiał żyć przez resztę życia, wypatrywać znaków ostrzegawczych, że rak znów wychyla swój paskudny łeb.

tony iommi

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *