1 maja Tobias Forge (Ghost) udzielił swojego pierwszego wywiadu po „zdemaskowaniu” w Grammy Museum w Los Angeles. Zaczął od początku, czyli od zamysłu, jaki przyświecał mu przy tworzeniu Ghost:

Pierwotnie pomysł był taki, żeby technicznie mieć zespół, ale grać show, które bardziej przypominałoby musical, albo teatr. Od dziecka zawsze lubiłem chodzić na musicale typu „Koty”, czy „Upiór W Operze”. Byłem nimi oczarowany… Wiesz, że show zaczyna się o określonej godzinie. Kończy się również o określonej godzinie. Nie musisz się martwić tym, co było przed i tym co będzie po. To jak migawka, która ma swój początek, koniec i jest po wszystkim. Możesz mieć rozeznanie, w tym co się dzieje, tylko w przypadku, kiedy kupisz program spektaklu. Możesz spojrzeć – „Ooo, kto w tym grał?” Możesz przeczytać, kto był dublerem. Są zdjęcia, na których możesz zobaczyć wszystkich, tych którzy grają na skrzypcach i tych, którzy projektują kostiumy. Właśnie coś takiego próbowałem stworzyć.

Tobias wierzy, że stworzenie teatralnego wizerunku było kluczem do popularności Ghost:

Zaczynaliśmy z kilkoma utworami. W pewnym momencie ich teksty jakby do mnie przemówiły, „To nie będzie zespół, który wygląda tak jak ty”. Nie chciałem tak tego zrobić. Chciałem stworzyć coś, co byłoby w całości wymyślone.

Forge jednak szybko musiał zmienić swój tok myślenia, w miarę jak popularność Ghost gwałtownie rosła:

Wtedy naiwnie wydawało mi się, że jak zdobędziemy kontrakt płytowy, to będziemy mogli robić, co tylko chcemy, że będzie mogli grać jako headlinerzy 5 koncertów rocznie, które będą wielkie i na które będą wyprzedawały się bilety. Oczywiście to nie zadziałało. Kiedy projekt przerodził się w coś, co miało na koncie już jeden album, nagle zaczęto nas zewsząd prosić, żebyśmy grali. Na początku udało nam się więc pominąć kilka kroków. Zaczęliśmy od F, ale potem przyszło G, H i tak dalej. Zaczęliśmy jeździć w trasy i szybko ta cała anonimowość zaczęła się sprawdzać, ale do pewnego momentu. Tylko do pewnego stopnia. Jest różnica między noszeniem maski, a byciem anonimowym… Myślę, że to należy do mnie – że to moja praca – by skupić uwagę wszystkich na samym show.

Przy okazji – Ghost 4 maja zagrał na żywo kolejne po „Rats” dwa nowe utwory z nadchodzącej płyty Prequelle (premiera 1 czerwca) – „Dance Macabre” i „Faith”. Fanowskie wideo poniżej:

Napisz, co myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *