W wywiadzie dla American Forces Network (audio poniżej) frontman Ghost, Tobias Forge, tak odpowiedział na pytania wspomniane w tytule pytania:

O tym, jaki utrata anonimowości miała na niego wpływ:

Niewiele się zmieniło. Odkąd jestem w trasie moja codzienna rutyna nie uległa zbytnio zmianie, bo po większości występów zawsze wokół busa zbierali się ludzie. Na ogół zawsze starałem się wychodzić i rozdawać autografy. Założyłem po prostu, że jeśli na koncercie było 1000 osób, a na dworze czekało 50, to 950 po prostu aż tak nie zależało.

Obecnie, jeśli na koncert przychodzi 3000 osób, a 100 czeka na zewnątrz, to zakładam, że większości po prostu nie zależy. Mam nadzieję, że to nie dlatego, że koncert ich zdaniem był do dupy, ale dlatego, że ludziom generalnie aż tak nie zależy. Dlatego nie czuję, aby zniszczenie mojej anonimowości zmieniło postrzeganie Ghost przez ludzi i to, w jaki sposób nas konsumują. Może ci się podobać; możesz iść na koncert; możesz mieć płytę; ale na tym jakby koniec. To tylko noc na mieście – jest fajnie, kupujesz koszulkę i idziesz do domu, a za tydzień zobaczysz coś innego.

Znam kilku znanych artystów, których zdecydowanie uważa się za tajemniczych i niedostępnych – bez konieczności chowania się przez nich za pseudonimami, a mimo to nadal niewiele się o nich wie. Myślę, że to zależy od tego, w jaki sposób decydujesz profilować się publicznie. W sposobie, w jaki ja się profiluję, nie mam szans dorównać temu, co robimy w Ghost, bo – szczerze powiedziawszy – nie jestem zbyt interesujący.

O tym, że zespół mający w dużej mierze satanistyczne teksty, przyciąga taką dużą publiczność:

Myślę, że ludzie przychodzą dla rozrywki, a nie ze względów filozoficznych. To, do jakiego stopnia niesiemy bezpośredni filozoficzny przekaz nie różni się od tego, co jest już częścią klasycznego, rock and rollowego przekazu. To nie jakieś przeciwieństwo dobra, jeśli to ludzie rozumieją przez „satanistyczny.” Zawsze będzie pewnie miejsce w mediach, mainstreamie, czy na określonych forach, gdzie nie będziemy mile widziani, ale nie wydaje mi się, że to tylko z powodu imidżu, a raczej dlatego, że nie jesteśmy grupą country/pop o chrześcijańskim wyglądzie, wiec zawsze będą istniały pewne ograniczenia wykluczające grupy o podobnym do naszego brzmieniu.

O najnowszym albumie zespołu, „Prequelle”:

Czy była to nasza najcięższa płyta, nie wiem, ale tematycznie, jeśli chodzi o szczerość, osobisty wkład i przekaz – o wiele większy, niż ludzie myślą – to zdecydowanie nasza najcięższa płyta tematycznie. Ale mogę zrobić cięższy album, jeśli chcecie więcej heavy metalu.

O trasie z Metallicą:

Jestem podekscytowany. Wszyscy dorastaliśmy słuchając Metalliki i to zdecydowanie jedna z moich absolutnie ulubionych kapel, są jednym z powodów, dla których to robię. Oczywiście, że wiele ta trasa dla mnie znaczy. Przez lata z nieosiągalnych idoli praktycznie stali się naszymi mentorami. Graliśmy z nimi wcześniej, ale nigdy całą trasę. Możliwość grania na pełnej trasie po Europie to wielkie przedsięwzięcie.

1 Comment Tobias Forge (Ghost) o wsparciu od Metalliki, popularności satanistycznych tekstów i „ciężarze” nowej płyty

  1. Aragosus.

    Ghost jest zajebisty. Jestem Satanistą LaVeyańskim (Satanizm LaVeyański to w rzeczywistości Ateizm filozoficzny wierzący tylko w istnienie okultyzmu) ale szczerze mówiąc nie obchodzi mnie jakiej religii są członkowie tego zespołu. Grają świetną muzykę do zabawy i za to ich uwielbiam.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *