Pamiętacie fantastyczną płytę Z dnia na dzień na gorsze zespołu Thesis? W 2014 roku była na pierwszym miejscu naszego TOP 5 Polskiego Podziemia. 7 września Thesis powraca z nowym album zatytułowanym Kres. Zacieramy ręce i w oczekiwaniu na ten krążek rozmawiamy z Janem Rajkow-Krzywickim, gitarzystą Thesis.

Thesis może pochwalić się już ponad 10-letnią historią – które jej momenty były dla Was najważniejsze?

Z pewnością każdy wydany materiał i trasy promujące wspominamy najlepiej. Sami zajmujemy się wydaniem, bookingiem oraz promocją i każda udana trasa i możliwość zaprezentowania ludziom nowego krążka jest bardzo ważnym elementem naszej działalności. Poza tym zaproszenie na składankę Minimax vol. 5 pchnęło nas do większej aktywności na początku naszej działalności, bardzo miło wspominamy koncerty z Tides From Nebula, które były pierwszą okazją do zaprezentowania się przed naprawdę dużą publicznością. W ostatnim roku bardzo jesteśmy dumni z zaproszenia i współpracy przy składance „UNtitled” Underground United i całego pomysłu zebrania kilku zaprzyjaźnionych zespołów z premierowym materiałem na jeden krążek. Trochę tego było.

10 lat także minie w przyszłym roku od wydania debiutu Thesis, czyli „Channel 1”. Jak dziś spoglądacie na tamto wydawnictwo i jak bardzo od wówczas ewoluowało Wasze myślenie o muzyce i muzycznym rynku?

Do pierwszej płyty zawsze ma się spory sentyment. Ja bardzo dobrze wspominam zarówno czas komponowania, rejestrowanie oraz pierwsze koncerty po premierze. Nadal spotykamy się z pozytywnymi opiniami na temat tej płyty więc chyba próbę czasu w pewnym stopniu ten materiał przetrwał. Wielkiej rewolucji zaś na rynku jakoś nie zaobserwowałem. 10 lat temu wypuściliśmy ten materiał sami do sieci do darmowego pobrania, chcąc aby nasza muzyka trafiła do jak najszerszego grona. Od tego czasu mechanizmy są podobne tylko pojawiło się więcej serwisów umożliwiających łatwy dostęp do muzyki. Chociaż 10 lat temu więcej płyt udawało nam się sprzedać na koncertach :)

Czy „Channel 1” można gdzieś jeszcze kupić lub legalnie odsłuchać?

Na obecną chwilę wszystkie nakłady zostały wyczerpane zatem pozostaje drugi obieg. W sieci można odsłuchać lub pobrać za darmo na naszym profilu www.thesis.bandacamp.com i na dniach wrzucimy wraz z resztą naszego katalogu na wszystkie platformy streamingowe.

Wasza kolejna duża płyta, nie licząc dwóch EP, czyli „Z dnia na dzień na gorsze” z 2014 roku to album polskojęzyczny. Ten zwrot związany był ze zmianą wokalisty czy innymi powodami?

Pierwotnie „Z dnia na dzień na gorsze” została nagrana w języku angielskim. Chcieliśmy nagrać przynajmniej część materiału po polsku, czego początkiem była wersja „Z Dłoni Mojr” jaka znalazła się na epce „Fates EP2”, ale nie wszyscy wówczas byliśmy zgodni, co do nagrania od razu płyty w 100% w tym jeżyku. Wraz ze zmianą wokalisty powróciliśmy do tego tematu, Kacper podchwycił bardzo ten pomysł i postawiliśmy wszystko na jedną kartę. Zależało nam, aby skrócić dystans między słuchaczem a zespołem oraz jako zespół polski, występujący w Polsce doszliśmy do wniosku iż będzie to naturalne aby jednak śpiewać w rodzimym języku.

Chyba cały ten album można odsłuchać na Waszym kanale YT? Można też go nabyć fizycznie?

Tak, jest na YT, na platformach streamingowych i nadal możliwy jest do dostania na naszych koncertach oraz w sklepach stacjonarnych za pośrednictwem dystrybucji Sonic Records.

Co działo się z Thesis po wydaniu krążka „Z dnia na dzień na gorsze”? Oczekiwania były wówczas ogromne. W naszym zestawieniu roku 2014, znaleźliście się na pierwszym miejscu Polskie podziemie – Top 5 ;)

Pamiętam, pamiętam :) Dzięki za docenienie. Koncertowaliśmy sporo, udało nam się nawiązać współpracę z Sonic Records i doprowadzić do pojawienia się płyty w sklepach stacjonarnych. Oprócz serii własnych koncertów zagraliśmy też kilka sztuk przed Antimatter, Philm, Hunterm i niedawno Killswitch Engage. Rozwijamy się, zbieramy doświadczenie i staramy jak najwięcej zdziałać, będąc bez opieki znanego managera oraz nie posiadając utrwalonych znajomości w branży.

We wrześniu na rynku ma się pojawić najnowsza płyta Thesis. Ile o tym albumie może zdradzić dziś?

Planujemy premierę wraz z pierwszym koncertem promującym 7 września. Płyta nazywa się „Kres”, zawiera 7 numerów, została nagrana w całości na setkę w Prusiewicz Studio w Owczrach koło Krakowa. Pracowaliśmy nad materiałem z Kacprem Kempistym, który pomagał nam od strony producenckiej i aranżerskiej. Zależało nam aby uchwycić na tym materiale energię na żywo, dlatego dbaliśmy, aby wszystko było nagrane na setkę łącznie z wokalem bez zbędnych potem dogrywek. Materiał zmiksowaliśmy na stole analogowym z tych samych powodów.

Co to będzie za krążek? Możemy spodziewać się kontynuacji tego, co zachwycało na „Z dnia na dzień na gorsze”?

Jak najbardziej choć mniej jest rozbudowanych numerów. Cała płyta jest bardziej zwarta i konkretna, ale czuć nadal, że to Thesis. Chcąc nagrać materiał na setkę, również pisaliśmy numery pod tym kątem, aby jak najlepiej brzmiały i broniły się zarówno w studiu, jak i na koncertach.

Kiedy będziemy mogli sprawdzić pierwsze nowości? Planujecie jakieś klipy?

Planujemy wypuścić pierwszy numer do sieci w połowie sierpnia. Obecnie montuje się klip, mamy jeszcze w zanadrzu dwa gotowe i zobaczymy co się jeszcze nam przytrafi.

Jak wygląda Wasza aktywność koncertowa?

Na początku września zagramy pierwsze koncerty promujące nowa płytę. Gramy wspólnie ze szwajcarami z Leech 07 września w Poznaniu, 08 września we Wrocławiu a 09 września w Warszawie. Kolejne koncerty właśnie nam się potwierdzają, planujemy jeszcze ok. 6 dodatkowych koncertów na przełomie września i października. Zobaczymy, co nam jeszcze uda się dogadać w tym sezonie.

Dziękujemy za rozmowę i ostatnie słowo oddajemy Thesis!

Dziękujemy za wywiad, pozdrawiamy czytelników HeavyRock.pl, zapraszamy na jesienne koncerty oraz do sięgnięcia po naszą nową płytę „Kres”. Dzięki!

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *