Po wydaniu nowej płyty Disassociation 14 października i po zakończeniu promującej ją trasy koncertowej The Dillinger Escape Plan zakończą działalność na zawsze. Billy Rymer stwierdził, że „jest niemal zaskoczony, że nie stało się to szybciej, że One Of Us Is The Killer nie było ich ostatnią płytą” – coś jednak „zawsze ich napędzało”. Tym razem jednak paliwa starczy tylko na ostatnią prostą. Jak mówi Greg Puccciato wbrew niedowierzaniom to nie jest tylko tymczasowe rozejście się:

„Dłuższa przerwa” oznaczałaby, że kiedyś wrócimy. My na dobre odchodzimy, to nie będzie „dłuższa przerwa”. Czujemy, że po prostu… To naprawdę dziwne zabrzmi, ale nadal kochamy to robić. Nie przestaliśmy tego kochać.

the dillinger escape plan 2016

Skąd więc taka decyzja? Zespół tłumaczy, że powodów jest wiele, ale przede wszystkim wolą raczej po 20 latach ostro wcisnąć hamulce niż powoli zwalniać, mimo iż są  dopiero teraz u szczytu swej kariery. Tłumaczą to także artystyczną integralnością – chcą by ich katalog był zamkniętym dziełem. Porównują to do kręcenia dobrego filmu – kiedyś trzeba go skończyć, nie kręci się go w nieskończoność.

Dla przypomnienia singiel promujący ostatni krążek DEP:

Napisz, co myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *