W drugim dniu Summer Dying Loud XI (7 września) wystąpiło aż 10 zespołów.

Festiwal otworzył Wostok, thrashowo-metalowy band z Lublina. Następnie ciężki death metal z Wrocławia, Shodan. Kolejne 2 zespoły to typowy, stonerowy doom: Red Scalp z Pleszewa, który nieźle wypadł i Major Kong z Warszawy. W doskonałej formie zaprezentował się Voidhanger z Katowic, który rozgrzał publikę swoją mieszanką black, thrash i death metalu. W tym samym klimacie zagrał – reaktywowany niedawno – Imperator z Łodzi. Następnie na scenę weszła niemiecko-angielska formacja Lucifer, prezentując nieco łagodniejszą odmianę rocka i metalu. Pod koniec wystąpiły mroczne zespoły. Pierwszy był Tribulation. Szwedzki death/gothic metal gothic z małego miasta Arvika, okazał się absolutną rewelacją tego festiwalu – doskonały występ i klimat sprawiły, że publika SDL-u była zachwycona. Po nich wszedł Triptykon, szwajcarska extrema, również w doskonałej formie – znakomicie zagrali swój koncert. Festiwal zamknął warszawski post/black metalowy ROSK, na którym niestety nie mieliśmy możliwości zostać.

Wkrótce następna relacja z dnia 3.

Wideo:



Fot. Marek Maciejewski i Tomasz Gąsiorowicz:

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *