Steve Vai odpowiedział na stare jak świat pytanie, „kto jest najwybitniejszym gitarzystą wszech czasów?”:

Bardzo rzadko zgadzam się z określeniem „najlepszy gitarzysta”. Wydaje mi się zbyt nieobyczajne, by coś tak subiektywnego szufladkować w rankingi.

Ale jeśli musiałbym wybierać, wybrałbym Allana Holdswortha.

Był unikatowy w rzeczach, których myślę, że jeszcze nie odkryto. Wielu muzyków może być uznawanych za wyprzedzających swoją epokę, jednak zazwyczaj wcale jej nie wyprzedzają. Natomiast odbiegają od innych w danym im czasie.

Przykładem jest Jimi Hendrix. On nie wyprzedzał swojej epoki. On był doskonały dla czasów, w których grał, ale wyprzedzał wszystkich.

Allan Holdsworth jednak wyprzedzał swoją epokę, ponieważ trudno sobie uzmysłowić, jak wspaniały naprawdę jest – niewielu faktycznie to rozumie. Trzeba nam czasu, żeby dogonić tych, którzy wybiegają swoimi działaniami do przodu.

Nie zdziwię się, jak za 100 lat, o ile ludzie dalej będą słuchać gitarzystów – ale podejrzewam, że będą – to on zostanie wyróżniony jako ten jeden jedyny.

Sposób, w jaki używa całej skali, przychodzi mu z niezwykłą łatwością. Jego proces myślowy był fenomenalny.

Kiedy słyszę jakiegoś gitarzystę, to wiem, co on robi. Mogę nie potrafić tego zagrać, ale widzę to w moim umyśle.

Ale do dziś kurwa ani trochę nie rozumiem, co wyprawiał Holdsworth…

Allan Holdsworth zmarł w wieku 70 lat w kwietniu br. na chorobę sercową. Nagrał 12 albumów solowych i zagrał na kilkudziesięciu płytach z innymi artystami. R.I.P.

1 Comment Steve Vai wskazał najlepszego gitarzystę wszech czasów

  1. Rob

    A… bo widzisz, drogi Steve – mistrz Holdsworth był przede wszystkim muzykiem JAZZOWYM! Jesteś wielki, panie Steve – ale do dżezowej estetyki/feelingu mistrza Allana jest Ci jednak daleko i Twoja niewątpliwa biegłość na gryfie (jak i przeogromny talent) to za mało, by „do dziś kurwa chociaż trochę zrozumieć, co wyprawiał Holdsworth…”. Facet był inspiracją dla wielu zajebistych wioślarzy (odsyłam do angielskiej Wikipedii –
    wymienione nazwiska ROBIĄ WRAŻENIE) – ale to był jednak JAZZMAN i to wiele wyjaśnia… Moim zdaniem…

    Reply

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *