Krakowska scena stonerowa żyje i jak udowodnił Soulstone Gathering – ma się świetnie. Pod szyldem pierwszej edycji tego minifestiwalu zorganizowanego w krakowskim KocieKarola, zebrały się 4 zespoły grające muzykę coraz bardziej popularną w Polsce.

Na kilka godzin przed rozpoczęciem wydarzenia, nastąpiła nagła zmiana line-upu. Niedyspozycję zgłosili muzycy PurpleHaze Ensemble. Brawa należą się organizatorom za błyskawiczne zorganizowanie zastępstwa w postaci wrocławskiego Black Smoke. Kwintet zaprezentował publiczności mieszankę ciężkich sludgowych riffów ze wściekłym punkowym wokalem i udowodnił, że te dwa wydawać by się mogło przeciwstawne gatunki mogą ze sobą świetnie współgrać.

Dla Death Swingers występ na Soulstone Gathering był debiutem jako zespół. Jednak w zaprezentowanej przez kapelę muzyce dało się odczuć muzyczne doświadczenie. Nawet podczas kłopotów z nagłośnieniem. Klasyczny stoner okraszony w tym przypadku hardcorowymi wstawkami podniósł tylko temperaturę i obroty przed występującymi po nich Sun Dance.

Ostatni z polskich zespołów tego wieczoru dał elektryzujący popis stoner/southernowego grania prosto z południa Polski. Energię poczuła także widownia, która nie dawała się długo prosić i ruszyła pogo. Zespół jest właśnie w trakcie nagrywania swojej debiutanckiej EP-ki. Muszę przyznać, że jeśli studyjnie brzmią choć w połowie tak dobrze jak na żywo, to z pewnością ustawię się w kolejce po kopię.

Przedostatni zespół tego wieczora, ukraiński Somali Yacht Club, zagrał na krakowskich deskach jeden z pierwszych koncertów za Wisłą. Ich występ był najbardziej niezwykłym i bogatym w różnorodne dźwięki występem Soulstone Gathering. Wśród dźwięków granych przez trio można było  wyłowić oprócz oczywiście stonera, także psychodelę, shoegaze i post-metal. I nic w tym dziwnego, gdy wśród swoich inspiracji wymieniają choćby Electric Wizards, psychodelic-space rockowy Temple of The Smoke, czy legendarny Black Sabbath.

Muzyka zamykającego stawkę Ethereal Riffian, była nie mniej dostatnia w wielogatunkowe wpływy, lecz jednocześnie cięższa, wolniejsza i bardziej eksperymentalna. Często była ona także podkreślana licznymi przesterami i efektami gitarowymi, którymi sprawnie posługiwali się muzycy. Całości koncertu dopełniały wyświetlane za muzykami psychodeliczne animacje kosmosu, okraszone egzystencjalnymi pytaniami.

Fani stonerowych klimatów przybyli na pierwszą edycję Sousltone Gathering nadspodziewanie licznie. Miejmy nadzieję, że będzie to wystarczającą motywacją do zorganizowania kolejnych odsłon tego mini-festiwalu. Życzymy tego zarówno im, jak i wszystkim miłośnikom tego typu muzyki.

Soulstone Gathering 18.09

1 Comment Soulstone Gathering: relacja z minifestiwalu [18.09.2014]

Odpowiedz na „JacekAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *