W wywiadzie dla Musik Universe, Corey Taylor, frontman Slipknot, zapytany został o status nadchodzącej płyty jego zespołu. Przede wszystkim odpowiedział, że:

Płyta absolutnie ukaże się w przyszłym roku. 2019 – jakoś w tym roku definitywnie będziemy go nagrywać. Skończymy go pisać, nagramy i będziemy gotowi do wyruszenia w trasę.

Dodał także, że jest w trakcie pisania tekstów do 3 z 6 gotowych już dem utworów. Wg niego są one „naprawdę mroczne” i „prawdopodobnie najbardziej autobiograficzne” od wielu lat, pisane z dzisiejszej perspektywy kogoś, kto „wiele przeszedł – nie tylko jako młody człowiek, ale i jako starszy.”

Poproszony został również o odniesienie się do słów Shawna „Clowna” Crahana, współzałożyciela grupy, który zasugerował niedawno, że następna płyta Slipknot może dla niego być ostatnią:

Szczerze, jeśli taka byłaby jego decyzja, nie ciągnąłbym Slipknot bez niego – absolutnie nie. (…) On to zaczął. On zawsze stanowił o wizji tego zespołu, a bez niej to wszystko legnie w gruzach. Więc owszem, gdyby odszedł, to byłby koniec i dla mnie. I mówię to w bardzo pozytywny sposób, bo nikt z nas nie chciałby tego ciągnąć na pół-gwizdka. Nikt nie chce robić albumów na 50%.

Jego zdaniem do takiej decyzji może dojść z uwagi na piętno, jakim odbijają się dekady koncertowania i liczne problemy zdrowotne, z jakimi boryka się wielu członków grupy. Jak przypomina, wcześniej zapowiadali już, że jeśli fizycznie nie będą wstanie dalej grać koncertów na takim poziomie, na jakim sobie tego życzą, to zakończą działalność.

Napisz, co myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *