Jak pewnie część z Was wie, Scott Ian, gitarzysta Anthraxu, wyda za kilka dni swoją autobiografię, zatytułowaną ,,I’m The Man: The Official Story Of Anthrax”. Niedawno tłumaczyliśmy jeden z fragmentów książki, mówiący o wyrzuceniu Dave’a Mustaine z Metalliki. Tym razem muzyk udostępnił urywek, w którym możemy przeczytać o wzrastającym napięciu z Neilem Turbinem (wokalistą, który śpiewał na 1. krążku Anthraxu, ,,Fistful Of Metal”) oraz odejściu z zespołu oryginalnego basisty, Danny’ego Lilkera. Scott określa ten czas jako „najgorszy okres w historii Anthraxu”. Tłumaczenie możecie przeczytać poniżej:

Gdy tylko zaczęliśmy trasę promującą ,,Fistful Of Metal”, Neil stał się ultra-pewny siebie. Czuł się tak, jakby był szefem i stał się nieugięty. Jego postawa wyglądała mniej więcej tak: „Ja jestem wokalistą i albo będziecie robić to, co chcę, albo wylecicie”. Myślał, że bez niego zginiemy. Gówniane było to, że taka była prawda. 

Byliśmy na szybkiej drodze do osiągnięcia sukcesu. Jonny Z (założyciel wytwórni Megaforce Records – przyp. red.) był naszym managerem i ściągnął w lecie 1984 r. zespół Raven, aby zagrał trasę podobną do tej, która odbyła się rok wcześniej, gdy Metallica otwierała ich koncerty. Tym razem to my mieliśmy otwierać wszystkie występy, zaczynając od 30 maja.

Wszystko było już ogłoszone i zaplanowane i gdybyśmy stracili naszego wokalistę, musielibyśmy się wycofać. Jonny nie zamierzał na nas czekać. Były też inne kapele, z którymi w tym czasie rozmawiał, jak Overkill czy Legacy (późniejszy Testament – przyp. red.). Musieliśmy kuć żelazo póki gorące, a to dało Neilowi możliwość, aby przeforsować te wszystkie rozwiązania siłowe.

Najchujowszym ruchem, który Neil kiedykolwiek wykonał, było zwolnienie Danny’ego Lilkera za naszymi plecami, po tym, jak ,,Fistful” ukazało się w styczniu 1984 r. Głównym powodem, dla którego to zrobił, według mnie, było to, że Danny był od niego wyższy. Neil sądził, że nikt nie powinien być wyższy od frontmana na scenie. Uważał, że przez to wygląda on źle, więc na koncertach starał się stać tak daleko od Danny’ego, jak było to tylko możliwe, co okazywało się ciężkie, gdy graliśmy na scenie o rozmiarze stołu do ping-ponga.

Muszę jednak przyznać, że za zwolnieniem Danny’ego stały też inne powody. On był leniwy. Potrafił się zjarać, podczas gdy reszta z nas była czysta. Był też zapominalski. Mieliśmy wtedy próby w studiu w New Rochelle. To było 30 minut od Bayside, więc zabierałem Lilkera i jechaliśmy do New Rochelle przez Throgs Neck Bridge. 20 minut po tym, jak wyjechaliśmy, Danny potrafił powiedzieć: „Oh, zapomniałem swojego basu”.

Ja na to: „Koleś, myślałem, że zostawiłeś go w sali prób”.

„Nie, jest w domu”.

„Człowieku, będziemy tam za 10 minut. Spóźnimy się, jeśli zawrócimy. Pożyczymy bas od innego zespołu.”

Takie rzeczy zdarzały się ciągle.

Cały fragment, w języku angielskim, przeczytacie pod tym linkiem.

Scott Ian o najgorszym okresie w historii Anthraxu - fragment autobiografii

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *