Gitarzysta Anthrax, Scott Ian, rozmawiał niedawno z RollingStone.com, gdzie wspomniał o postępie w pisaniu nowych utworów na następcę ostatniego albumu, ,,Worship Music” z 2011r.

Frank (Bello, basista – przyp.red.) i Charlie (Benante, perkusista – przyp.red.) wpadli do mojego domu i rozpoczęliśmy prace już w listopadzie. Nie chcę niczego zapeszać, ale tworzenie idzie całkiem szybko, co na ogół nie jest normalne przy takich sprawach. Mamy tonę materiału, mam teraz 12 kawałków, zaaranżowanych muzycznie. 5 albo 6 z nich ukończyłem już pod względem tekstu. Charlie nadesłał pomysły na dwa kolejne utwory. Napisał nawet w e-mailu: „Teraz nadchodzi naprawdę dobry towar”, a ja pomyślałem coś w stylu: „Serio? To gówno, które już mamy, jest cholernie zabójcze.”

To może być prawdopodobnie pierwszy raz w historii zespołu, gdy wejdziemy do studia z większą ilością materiału, niż potrzebujemy. Na ogół mamy 9 czy 10 numerów, robimy też jakąś wiązankę coverów, ale tym razem mogę spokojnie powiedzieć, że będziemy nagrywać około 15 naszych własnych kawałków, jeśli nie więcej, co nigdy wcześniej nie miało miejsca.

Atmosfera jest świetna. Myślę, że jesteśmy po prostu szczęśliwi, że możemy to robić, bo zakończyliśmy już ten wielki bieg z ,,Worship Music” – dwa lata, 207 występów, ludzie na całej planecie kochają ten album. Dało nam to możliwość robienia tego, co kochamy, więc nie możemy się doczekać, aby wrócić i wystartować.

Scott zapytany o to, kiedy Anthrax spodziewa się wejść do studia, powiedział:

Myślę, że w maju, więc możemy ukończyć gitary, perkusję i bas zanim wyruszymy do Europy. Jeśli uda nam się tego dokonać, ograć wszystko na żywo przez miesiąc, potem dokończyć nagrywanie w lipcu bądź sierpniu, będzie to perfekcyjny scenariusz. Wszystko jednak zależy od tego, czy rzeczywiście czujemy się gotowi, czy nie.

Scott Ian (Anthrax) mówi o postępach w pisaniu kawałków na nadchodzący album

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *