Sacred Reich ogłosili wejście do studia, w którym rozpoczęli nagrywanie pierwszego po ponad 20 latach albumu. Ich ostatnie wydawnictwo to „Heal” z 1996 r. Płyta nosiła będzie tytuł „Awakening” i ukaże się latem. Zespół już zapowiada plany koncertowe na 2019 i 2020 r., także w Polsce:

https://www.facebook.com/heavyrockpl/photos/a.1387916451460861/2203002373285594/?type=3&xts%5B0%5D=68.ARBSj5s9n7Rl9CGIQh4QMr4jMuFNOmMxcALSmVUnKhEdSP1Sogef-I8ZGCPgkpz4w9RVWBuTJQAzYVAwVmhs3hJ9Kagoha-RahjBpND6CzcZ4xQDiksB1MahdGqpm_a-RSkez6eXHUGZI3SfpuBE7GzwadPwSWOhL7gvjQJgfoxUzoezIBjrbKi62IHjqi8LJgFcldTamg_GjsVCfVfTyBIYeklsqcS_7XUHGUveUqF6i7Nq692Ow614FX_D3RV6G1QgicsIcN6UB-3ZG3EEmutCz1Y-lqRaNu89KXXuPuhbcjyqz-PaKKZ5bZigqKWNeV1iBm0AFonfStYousKbQcQrj8Si&tn=-R

Ikony drugiej fali thrash metalu na tę okazję poczyniły też jedną zmianę w składzie, w którym grali niezmiennie od swojego reunionu w 2006 r. W ubiegłym roku zwolnili oryginalnego perkusistę, Grega Halla („raczej nieoczekiwanie przez telefon”, jak sam to ujął), na którego miejsce w grudniu ponownie wszedł Dave McClain (który z kolei w listopadzie 2018 r. dobrowolnie opuścił Machine Head). Hall nie wydaje się jednak chować z tego powodu urazy, szczególnie że McClain był już wcześniej członkiem Sacred Reich w latach 1991–1995, współtworząc z nimi 3 ostatnie albumy, a później zasiadając nawet gościnnie za bębnami na koncertach.

Jego powrót do line-upu frontman Phil Rind określił niedawno „najlepszym scenariuszem, na jaki mogli liczyć”, bo – jak dodał – „Dave jest najlepszy – to świetny perkusista i wspaniała osoba.”

Sam McClain także nie szczędził ciepłych słów o swych kolegach podkreślając, że „jest podekscytowany ponownym zejściem się ze swoimi braćmi” oraz „możliwością gry w jednym ze swoich ulubionych zespołów metalowych.”

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *