W najnowszym sezonie popularnego muzycznego programu „Must be the music” w roli jurora będziemy mogli oglądać Piotra Roguckiego, który zastąpi na tym stanowisku Wojciecha Łozowskiego. Dlaczego frontman Comy zgodził się na taki ruch?

Zrobiłem to również dla siebie, ze względów bardzo egoistycznych, ale jednocześnie strategicznych. Przemyślałem te kwestie pod względem wpływu, jaki wywiera udział w takich programach na działalność artystyczną jurorów. (…) Zespół Coma jest zespołem, którym zainteresowanie medialne jest bardzo skromne. Postanowiłem przekroczyć ten próg po to, żeby ułatwić sobie w przyszłości promocję tego, co robię. Niestety, to fakt, ale nawet Coca-Cola potrzebuje dobrej reklamy, żeby się sprzedawała.

Rogucki także przyznał, że to jest pierwszy raz, gdy się zgodził na przystąpienie do talent show. Wspomniał, że otrzymywał wiele propozycji do wzięcia udziału w programach tego typu, jednakże zawsze odmawiał.

Przez długi czas odmawiałem udziału w tej zabawie, ponieważ sądziłem, że startowanie w talent show – mam tu na myśli młodych uczestników – jest nieuczciwe w stosunku do tego, co ja przeżywałem, będąc początkującym rockmanem i artystą. Sądziłem, że to droga na skróty. Przyspieszona kariera, otwarcie furtek, które ja musiałem otwierać przez długie lata. (…) Młodzi ludzie już nigdy więcej nie będą decydowali się na to, żeby przez pięć lat grać w klubach muzycznych, tak jak ja to robiłem, czekając na to, aż jakaś wytwórnia wysłucha ich płyty. Jeżeli mają coś do powiedzenia i do zrobienia, to przychodzą do programu i pokazują to. A potem albo to wykorzystują, albo nie.

Piotr_Rogucki_Must_Be_The_Music

 
 
 
Piotrek Spanialski

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *