Richard Z. Kruspe (gitarzysta Rammstein) w wywiadzie dla Revolver zapytany został o to, dlaczego jego zespół wciąż przoduje w dawaniu teatralnych, rock and rollowych występów, podczas gdy równie dobrze mogliby grać pozbawione „fajerwerków” koncerty:

Robimy to, co lubimy. Ale nic więcej powiedzieć tu się nie da. Rock umarł. To smutne, wiem. Ale czasami trzeba pogodzić się z faktami. Za każdym razem, gdy słyszę coś nowego, to zdecydowanie nie jest rock.

Stare dinozaury dające określonego rodzaju występy zawsze przetrwają. Chodzi mi o nowe pokolenie rocka. Obecnie dzieciaki nie czują już tego czegoś, gdy puszczają swoje ulubione numery rockowe, by wkurzyć swoich rodziców. Gitary już nikogo nie denerwują, więc wykorzystują teraz, zwłaszcza w Niemczech, wykorzystują swój głos, teksty, co zasadniczo głównie ma miejsce w hip-hopie. Zaczynają buntować się przeciwko wszystkiemu, a hip-hop jest do tego ścieżką dźwiękową. Wszystko kręci się teraz wokół hip-hopu, co dla mnie osobiście jest trudne, bo hip-hop był zawsze gatunkiem, do którego nie umiałem się odnieść. Gdy idę na festiwal i widzę grupę hip-hopową, nudzą mnie. To wciąż jest przewaga, którą rock ma nad hip-hopem. Istnieje wizualna i dźwiękowa więź między zespołem i publiką.

Media ostatnio znów zadają pytania o „śmierć rocka” po wypowiedzi frontmana Maroon 5, który powiedział w wywiadzie dla Variety, że:

…muzyki rockowej już nie ma, naprawdę. Nie wiem, gdzie ona jest. Jeśli jest gdzieś w okolicy, to nie zaproszono mnie na tę imprezę. Cała innowacja i wszystkie niesamowite rzeczy dziejące się w muzyce są w hip-hopie. Jest lepszy niż wszystko inne. Hip-hop jest dziwny, avant-garde’owy, niedoskonały i prawdziwy, dlatego ludzie go kochają.

Kilka lat temu Gene Simmons (KISS) w wywiadzie dla Esquire sprowokował lawinę wypowiedzi w branży tym spostrzeżeniem:

Rock nie umarł ze starości. On został zamordowany. Coś genialnego, gdzieś, mogło zostać stworzone, ale teraz nie będzie, bo o wiele trudniej jest przeżyć z grania i pisania utworów. Nikt ci za to nie zapłaci.

Rok temu w USA hip-hop po raz pierwszy w historii zdetronizował rock pod względem popularności i trend ten wydaje się utrzymywać.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *