Od wyrzucenia go z Exodus w zeszłym roku, Rob Dukes nie zostawia na zespole suchej nitki, zarzucając im niejedno, jak choćby to, że żegnali się z nim zbyt krótko. Teraz jednak wyjawił w wywiadzie dla talk-show „Opie And Jim Norton”, że:

Wszystko szło swoim torem. A potem… Wiesz, zakończyli to naprawdę w gówniany sposób. Koncertowałem z nimi przez prawie 10 lat. Potem zmienili management i czułem jak grunt powoli usuwa mi się spod nóg. Wiesz jak to jest, kiedy patrzysz wstecz na jakieś gówno i mówisz, ‚Ahh… powinienem był odejść.’ Nie było mi dobrze. Nie podobała mi się muzyka, jaką pisali. Dla mnie to było gówno. I wyraziłem swoją opinię. To zwróciło wszystkich przeciwko mnie i tak się skończyło.

A dlaczego nowa muzyka Exodus była jego zdaniem gówniana?

Nie było w niej pasji. To było gówno z recyklingu, które odgrzewaliśmy wciąż na nowo i na nowo. Nie było w tym życia, więc zacząłem sie niejako separować. A potem… byłem pod dużą presją. Żeniłem się, przeprowadzałem, sporo się działo. A oni wyrzucili mnie w trakcie miesiąca miodowego – jakieś 3 dni po moim weselu, co naprawdę było do dupy. I szczerze, nigdy więcej nikt się z nich do mnie nie odezwał. I przez to byłem trochę zły. Ale już mi przeszło. Jest mi kurwa niebo lepiej niż kiedykolwiek.

Rob. Mała uwaga – jeśli po 10 latach wspólnego grania twierdzisz, że nowa muzyka twojego zespołu jest gówniana, do tego w taki sposób, że mimo utrwalonej więzi zespół odwraca się przeciwko tobie, a potem z własnej woli się od niego separujesz (w dodatku ślub wziąłeś najwyraźniej w trakcie nagrywania płyty), to się nie dziw, że się ciebie pozbywają, by dalej iść przed siebie. Nota bene Blood In, Blood Out to świetny album, więc mieli powody sądzić, że bredzisz.

rob dukes

2 Komentarze Rob Dukes wyjawia, dlaczego naprawdę został wyrzucony z Exodus

  1. Kapiii

    Wcale nie jest taki świetny ten album :P Poprzedni zresztą też był przeciętny. Imo jednak Dukes to najlepszy wokalista jakiego Exodus miał kiedykolwiek. Agresja i wkurwienie w głosie, do tego prawdziwe thrashowe zwierzę na scenie.

    Reply

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *