W najnowszym wywiadzie dla Revolvera wokalista Lamb of God wypowiedział się o tematyce utworu „Pandemic Delusion” z najnowszego krążka swojej formacji – „VII: Sturm und Drang”. Niżej tłumaczenie, a wspomnianego utworu posłuchacie na samym dole.

Nie jestem luddystą, ale w tym momencie nie wierzę już, że to technologia zmienia sposób patrzenia na świat – ona go wypacza. Rozwala mnie to, jakie rzeczy ludzie uznają za normalne w życiu. Pomyśl o tym, jakie bzdury można wygadywać anonimowo w Internecie – to nigdy, przenigdy nie stałoby się 30 lat temu.

To zabrzmi śmiesznie, ale pomyśl o Justinie Bieberze. Nie potrafiłbym wymienić nawet jednej jego piosenki. I naprawdę nie wiem, jak brzmi jego muzyka, ale jestem pewien, że nie jest dobra. On nie pisze niczego, co by zmieniało życie. Ale jeśli wyguglujesz „nienawidzę Justina Biebera” lub „zabić Justina Biebera” – a zrobiłem tak nieraz – to pojawi się tysiące wyników. Więc spędziłem trochę czasu w ten sposób, czytając te wszystkie komentarze od anonimowych ludzi, z których niektórzy to prawdopodobnie 14-letnie dzieciaki. Piszą rzeczy w stylu: „Mam nadzieję, że umrze”, „Oby spłonął”, „Ktoś powinien go zamordować”. Robią to na forum publicznym, to jest normą. Bez żadnych konsekwencji. Tak, Justin Bieber prawdopodobnie ssie. Ale czy zasługuje na śmierć? Stary, on jest kurwa kanadyjskim piosenkarzem pop! Gdy byłem dzieckiem, gdy miałem z kimś problem, to szedłem prosto do tej osoby i to rozwiązywałem. To  szalone, jakie gówno jest dziś akceptowane.

Ludzie są dziś tak ogłupieni, że widząc coś na miliardzie różnych serwisów z wiadomościami od razu zakładają, że to prawda. Podobnie jak wtedy, kiedy mnie aresztowano – wiele rzeczy, które publikowano wtedy w Internecie, pochodziło z czeskich serwisów, a następnie przepuszczano to przez Google Translate. Ale kluczowe niuanse całkowicie ginęły w Google Translate. Czemu? Bo to pieprzony program komputerowy. Ale gdy to już pójdzie w świat, ludzie uznają to za prawdę. I to stanowi problem.

www.youtube.com/watch?v=jL6yRH0SNX4

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *