Defying to wschodząca gwiazda progresywnego metalu w Polsce. Niedawno wydana płyta „Nexus Artificial” przyniosła im sporo pozytywnych recenzji. Zespół powstał w 2008 roku w Olsztynie. Specjalnie dla nas wywiadu udzielił Rafał Warniełło – gitarzysta grupy. Możecie być pewni, że jeszcze o nich usłyszycie, bo muzyka od Defying to miód dla uszu każdego metalomaniaka.

Defying_koncert_2014

HeavyRock.pl: Jesteśmy po premierze waszej debiutanckiej płyty. Jak wpłynęła ona na waszą popularność i przede wszystkim na sam zespół? Jesteście z niej zadowoleni?

Rafał Warniełło:

Jesteśmy z niej bardzo zadowoleni! Płyta powstawała bardzo długo. Ba, niektóre pomysły sięgają nawet początków zespołu, więc materiał został maksymalnie dopracowany i doszlifowany, co – ku naszej uciesze – zauważyła spora część recenzentów. O żadnej popularności nie ma co mówić. Zdobywanie rozgłosu i zakorzenianie się w świadomości odbiorców to żmudny i długotrwały proces, zwłaszcza w gatunku, który gramy. Żadna wielka stacja radiowa przecież nas nie zagra, nie wystąpimy w żadnym programie itd. Poruszamy się w undergroundzie, który rządzi się swoimi specyficznymi prawami.

Wasza muzyka to dużo progresywnego metalu choć nie można Was zakwalifikować tylko do tego gatunku. Jak oceniacie scenę progresywną w Polsce?

Jeżeli progresywny metal rozszerzymy jeszcze o post-metal i post-rock, to jest już ciekawy wybór zespołów. W poście dzieje się dużo fajnego, chociaż można powiedzieć że każda kapela dzisiaj gra jakąś odmianę postową –  żadna nie brzmi jak klasyczny metal czy rock, ani nawet prog. Jeżeli zaś chodzi o stricte progresywny metal, to nie wiem, czy zostało wiele zespołów. Division by Zero zawiesiło działalność, Dianoya śpi, Disperse chyba ciągle działają, a Tenebris, choć wydało bardzo dobry ostatni album, to zdaje się że też zamarzło. Niestety, takie czasy. Gdyby z takiej muzyki można było się utrzymać, to mogę się założyć, że wszystkie zespoły miałby już pokaźne dyskografie.

Zagraliście już kilka koncertów w naszym kraju. Jak przyjmuje Was publiczność?

Jest różnie. Zależy od miejsca, koncertu i publiki. Jednak kiedy na sali jest ponad 20-30 osób, to jest już dobrze. Dobra frekwencja była w Dobrym Mieście na Sun Dies Fest. Ludzie do nas podchodzili, gratulowali dobrego występu i kupowali płyty. Takie słowa i gesty pokrzepiają i sprawiają, że chcesz robić to dalej. Zatem wspierajcie lokalnych grajków!

www.youtube.com/watch?v=mgx5jihRIdk

Powiedzcie coś o swoich inspiracjach. Jakie zespoły miały na Was wpływ?

Inspiracje to temat-rzeka. Nie wymienię Ci nawet ¼ zespołów, jakie mogłyby mieć na nas wpływ. Z pewnością był to Opeth, Katatonia, Tool, Cult of Luna itp. Do tego dochodzi cała masa przeróżnej muzyki, od rocka i metalu do elektroniki i ambientu. Myślę, że w nowych kompozycjach będzie zauważalna szersza rozpiętość brzmieniowa.

Jak wyglądały nagrania płyty? Materiał był już kompletny, czy mieliście mnóstwo pomysłów przez cały czas?

Tak jak powiedziałem na początku, materiał był już ułożony na długo przed rozpoczęciem nagrywania, jednak podczas nagrywania ciągle wpadały nowe pomysły. Kilka rzeczy wyszło zupełnie spontanicznie, chociażby partia czystych gitar i akustyka w trzeciej części ‚Newborn Sun’. Piotrek urwał zagrywkę w pewnym momencie ze względu na pomyłkę, a nasz realizator podchwycił pomysł i stwierdził, że będzie świetnie brzmiało, jak zostawimy tam po prostu wybrzmienie. I tak zostało. Takich rzeczy jest więcej, ale wtedy wywiadu wyszłoby na kilka stron (śmiech).

Gdzie będziecie grać w najbliższym czasie i czego możemy się spodziewać po Defying?

Ciężko mi powiedzieć, bo daty są ustalane cały czas i trzeba być po prostu na bieżąco. A czego można się spodziewać po nas w nowym roku? Myślę, że czegoś nowego, gdyż pomysły w nas buzują. Wiedzcie, że coś się dzieje! (śmiech)

Dziękuję za rozmowę, a fanów dobrego, mocnego grania odsyłam do odsłuchu „Nexus Artificial”

Rozmawiał: Paweł Jaszczanin

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *