Giallo idealnie pasuje do naszej wizji koncepcji płyty. W tej formule muzyka i dźwięk jest tak samo ważna, jak obraz przedstawiany w bardzo specyficzny sposób. Teksty dopełniają całości przekazu. W przypadku Tre colori bardzo zależało nam na klimacie, jaki możemy stworzyć w muzyce, wzorując się na tym nurcie” – Setheist jest niemal na mecie wydania swojej najnowszej EP-ki inspirowanej włoskimi horrorami klasy B. Na pytania dotyczące wydawnictwa oraz samego zespołu odpowiada Longo, gitarzysta zespołu.

Korzenie Setheist sięgają roku 2008 i powstałej wówczas formacji Seth. Czym było Seth oraz jak i dlaczego ewoluowało w Setheist?

Zespół Seth był w zasadzie powrotem trzech kumpli do czasów szkoły średniej. Po pracy spotykaliśmy się, żeby grać covery ulubionych zespołów i pić piwo. Z czasem zaczęliśmy robić własne kawałki, skład się powiększył i zaczęliśmy grać pierwsze koncerty.  W tzw. międzyczasie największą zmorą zespołu był ciągle zmieniający się skład, w zasadzie z czasów, gdy powstał Seth zostałem tylko ja. W 2014 roku, po prawie 3 latach grania prób we trzech (Długi, Kiełek i ja)  w końcu znaleźliśmy basistę i do składu dołączyła Maksymina, która nie mogła już patrzeć i słuchać, jak kolejny wokalista nie daje sobie rady z naszym materiałem. Okazało się, że przyjeżdżając z Kiełkiem na próby od dłuższego przygotowywała linie i teksty, co pozwoliło nam ostro ruszyć do przodu. Setheist miał w nazwie i w założeniu być kontynuacją i logicznym następstwem w drodze rozwoju zespołu Seth. Cała powstała do czasu zmiany nazwy muzyka została przearanżowana, zaczęliśmy inaczej stroić gitary, spędziliśmy mnóstwo czasu pracując nad swoim brzmieniem; wszystko to, by móc pójść w nowym kierunku, który sobie wyznaczyliśmy zachowując jednocześnie główną ideę zespołu (czyli radość ze spotykania się na próbach i robienia razem muzyki).

Pierwszym wydawnictwem Setheist była Ep-ka „The Flash Of Creation” z 2014 roku. Jak dziś odnosicie się do tego, można powiedzieć, debiutu?

The Flash of Creation był po pierwsze naszym pierwszym wydawnictwem realizowanym w profesjonalnym studiu. Zależało nam bardzo na wydaniu tej EPki przed zbliżającymi się wtedy koncertami, ze względu na publiczność przychodzącą na nasze gig. Drugą kwestią było to, że chcieliśmy w tej formie sprawdzić wiele kwestii przed wejściem do studia i nagraniem longplaya, który już wtedy mieliśmy w większości przygotowany i zaplanowany. Utwory wchodzące w skład TFoC nie są aż tak spójne w kwestii tekstowej, jak późniejsze nasze wydawnictwa, ale do dzisiaj stanowią żelazny punkt naszej setlisty i z przyjemnością gramy je na żywo. 

Czy można gdzieś jeszcze tę EP-kę kupić lub gdzieś legalnie odsłuchać?

W chwili obecnej jesteśmy w trakcie zamawiania kolejnej partii płyt z TFoC. Cały nakład rozszedł się na koncertach i za pośrednictwem wysyłek. Do dzisiaj często jesteśmy pytani na koncertach o możliwość zakupu tej Epki, co dobrze świadczy o tym , że ten materiał wciąż się podoba. Już niedługo płyty będzie można kupić ponownie za pośrednictwem naszego profilu na fb i strony. Wszystkich czterech  utworów z TFoC można bez problemu posłuchać na YouTube.

W 2017 roku na rynku pojawia się Wasz pierwszy pełny album zatytułowany „they”. Zebrał szereg bardzo dobrych recenzji, jak materiał z płyty przyjął się na koncertach?

Wiem, że zabrzmi to trywialnie, ale ludzie materiał z they na koncertach przyjmują świetnie. Mieliśmy możliwość sprawdzić to na koncertach w Polsce i za granicą: między innymi w Szwajcarii, Holandii i Niemczech. Reakcja na materiał zawsze była pozytywna. Jednak dla nas osobiście największym testem dla tego materiału był Question everything show na scenie Lecha na ostatniej historycznej już edycji Przystanku Woodstock. Trudno to opisać, polecam obejrzeć materiał video z tego koncertu jest bez problemu do znalezienia w sieci.

 Jak oceniacie sami to wydawnictwo teraz, gdy kurz po premierze już opadł?

Z perspektywy niedługiego czasu na pewno sami sobie zadajemy pytanie czy zrobiliśmy wszystko, co możliwe by dotrzeć z they do jak największej liczby osób? Ponieważ sami ją wydawaliśmy musieliśmy wziąć na siebie wszystkie związane z tym kwestie: od projektu i wykonania grafik (autorką wszystkich jest Maksi), sesji nagraniowej poprzez reklamę i dystrybucję. Nie jest to łatwe i wymaga wiele czasu i znacznych nakładów finansowych.

Pod względem muzycznym płyta koncepcyjna i muzycznie i tekstowo. Temat spisku elit rządzących światem, tajnych organizacji i prób uciszania każdego, kto nie chce się podporządkować narzucanym nam nieświadomie zasadom i ograniczeniom jest tu dominujący. Niemniej jednak, jest to też próba wywołania za pośrednictwem płyty potrzeby szukania czegoś więcej, odkrycia przez słuchacza rzeczywistych mechanizmów, które sterują naszym życiem często wbrew naszej woli.

Obecnie pracujcie nad nowym materiałem, EP-ką „Tre Colori”. Na jakim jesteście etapie?

W chwili obecnej Tre colori jest już gotowe. Niedawno otrzymaliśmy miksy. Jesteśmy po premierze pierwszego klipu do Argento (Saber Tooth Tiger), kolejny jest już na ukończeniu.

Kiedy planujecie wydać „Tre Color!”?

Ostateczną datą wydania fizycznej wersji EP ki Tre colori będzie data wydania ostatniego, trzeciego klipu. Szczegółowy grafik tych wydarzeń na pewno podamy w wyprzedzeniem.

Krążek nagrywacie w Heinrich House Studio – jak oceniacie współpracę?

Współpraca była bardzo owocna, co można usłyszeć w nagraniach. Chcieliśmy od strony produkcyjnej zrobić coś innego i dzięki Filipowi z Heinrich House Studio, który podjął się produkcji tego materiału, efekt przerósł nasze najśmielsze oczekiwania. Były to na pewno długie, ale bardzo efektywne godziny spędzone w doborowym towarzystwie. Atmosfera na pewno sprzyjała nowym pomysłom, których znaczna część znalazła swoje miejsce w tych utworach.

Nowe wydawnictwo Setheist będzie inspirowane nurtem Giallo, oldshoolowym nurtem we włoskich filmach grozy. Skąd taka zajawka?

To głównie zasługa Maksi i Kiełka , którzy od dawna są wielbicielami tego nurtu i znaczną część tej fascynacji zaszczepili u reszty zespołu. Giallo idealnie pasuje do naszej wizji koncepcji płyty. W tej formule muzyka i dźwięk jest tak samo ważna jak obraz przedstawiany w bardzo specyficzny sposób. Teksty dopełniają całości przekazu. W przypadku Tre colori bardzo zależało nam na klimacie jaki możemy stworzyć w muzyce wzorując się na tym nurcie.

Pokazaliście już pierwszy klip promujący nowy krążek zrealizowany do utworu „Argento (Saber – Tooth Tiger)”. Kto odpowiadał za jego scenariusz i produkcję?

Za scenariusz do Argento odpowiada głównie Kiełek i Maksi. Zdjęcia i produkcja to zasługa Tomka Jormana z blacksquare.pl . Również w tym wypadku współpraca przebiegała idealnie. Mimo krótkiego czasu, jaki mieliśmy na realizację pomysłu i nakręcenie zdjęć, wszystko udało nam się zrobić, czego efektem jest świetny klip. Korzystając z okazji, ponownie chcieli byśmy podziękować wszystkim, którzy nam pomogli i przyczynili się do powstania klipu w tym kształcie.

…i planujecie kolejne klipy.

Tak, jak już mówiłem kolejny teledysk jest już na ukończeniu. Planujemy również nakręcić wideo do trzeciego utworu. Tyle mogę zdradzić na chwilę obecną .

Jak wygląda Wasza aktywność koncertowa i plany w tym kontekście?

Staramy się grać tak często jak to tylko możliwe. Ponieważ każdy z nas pracuje, często dopięcie terminu koncertu stanowi nie lada wyzwanie. Kolejną kwestią jest to, że ja  i Długi mieszkamy w Lublinie; Błażej w Warszawie a Maksi i Kiełek w Kutnie, więc wyjazd na koncert, pakowanie sprzętu i ustalenie trasy, to kolejne wyzwanie logistyczne. Zaraz gramy koncert na finale Bloodstock Metal 2 the Masses w Bielsku Białej, po wakacjach czekają nas koncerty zagraniczne w Niemczech a na finał roku w Szwajcarii.

Dziękujemy za rozmowę – ostatnie słowo oddajemy Setheist!

Dzięki i do zobaczenia na koncertach!

 

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *