Od samego początku zależało nam na tym, aby wyrazić siebie, grać to co nam się podoba, co czujemy, nie zwracając uwagi na stereotypy” – Paranoid Mind to jeden z najciekawszych ubiegłorocznych debiutów na scenie progresywnej w kraju. Ascendence okazał się fantastycznym krążkiem wciąż jeszcze czekającym na swoje odkrycie.

Mija pół roku od premiery debiutanckiej płyty Paranoid Mind zatytułowanej Ascendence. Jak się czujecie z tym albumem dziś, gdy chyba pierwsze emocje już opadły?

Dla nas na pewno nie. Jesteśmy bardzo dumnie z tej płyty. Ilość pracy, czasu i emocji jakie włożyliśmy w proces tworzenia i nagrywania były tak duże, że jeszcze długo podekscytowanie będzie nam towarzyszyło, Szczególnie dla Piotra i Jeremiasza – to ich pomysł, oni motywowali do działania.

Jak długo pracowaliście nad tą płytą? Jakie ambicja przyświecały Wam, gdy zaczynaliście tę pracę i czy udało Wam się im sprostać?

Pierwszy utwór pojawił się już w 2015 r. i od tego momentu tworzyliśmy aż do 2017, w którym zamknęliśmy listę utworów i zaczęliśmy przygotowania do studia.  Od samego początku zależało nam na tym, aby wyrazić siebie, grać to co nam się podoba, co czujemy, nie zwracając uwagi na stereotypy. Stąd wyszedł progresywny rock bez gitary elektrycznej. A czy udało nam się sprostać tej ambicji, to już powinni ocenić słuchacze.

Gdzie rejestrowaliście Ascendence i kto zajmował się produkcją albumu? Jak oceniacie w tym kontekście efekt finalny?

Perkusję, bas i wokale nagraliśmy w Uniwersyteckim Studio Filmowym UAM w Poznaniu, pod okiem świetnego realizatora Krzysztofa Łangowskiego. Pianino dograliśmy w domowym studiu. Miksem i Masteringiem zajął się Sebastian Has, który ma na koncie wiele produkcji. Chociażby był odpowiedzialny za nagranie gitar, wokali oraz edycję i przygotowanie do miksu ostatniej płyty Behemoth. Produkcyjnie wiedzieliśmy co jak ma brzmieć, ale byliśmy otwarci na sugestie Krzysztofa i Sebastiana co dało zadowalający nas w 100% efekt końcowy. Do większości utworów na płycie została skomponowana elektronika. Do 3 utworów produkcją zajął się Navene Koperweis (były bębniarz Animals As Leaders), do kolejnych 3 Krzysztof Oloś (współpracujący z Vesania i Behemoth) oraz do 4 kawałków sam Sebastian Has.

Gdzie można kupić lub legalnie odsłuchać debiutu Paranoid Mind?

Płytę można legalnie kupić lub pobrać na naszym band campie lub odsłuchać na wszystkich możliwych portalach streamingowych typu Spotify, Tidal, Apple Music, YouTube.

Krążek – póki co – promowany jest teledyskiem do utworu Weakness. Dlaczego ten właśnie utwór wybraliście na pierwszą wizytówką płyty?

Jednogłośnie zadecydowaliśmy, że Weakness dobrze określa nasz styl. Jest żywiołowym utworem pokazującym, że bez gitary też może być mocno i energicznie!

Kolejny klip promujący Ascendence ma się pojawić jeszcze w styczniu. Możecie zdradzić więcej szczegółów?

Będzie zdecydowanie mroczniej niż w Weakness. Scenariuszem i realizacją zajmuje się Michał. Na razie nie chcemy zdradzać do jakiego utworu…

Jak wyglądają muzyczne inspiracje Paranoid Mind? Fani jakich brzmień czy wykonawców powinni zainteresować się Waszą muzyką?

Nasza główna inspiracja to Animals As Leaders, Tigran Hamasyan, Deftones i Tool. Przede wszystkim fani tych zespołów znajdą coś dla siebie w naszej muzyce. Wielokrotnie byliśmy też przyrównani do progresywnego Leprous.

Gdzie możemy na bieżąco śledzić Waszą aktywność?

Przede wszystkim prowadzimy stronę na facebook’u i instagramie. Także zapraszamy do ‘’lajkowania’’ i ‘’followowania’’

Jak wyglądają plany koncertowe Paranoid Mind na 2019 rok?

Na pewno chcemy zagrać więcej koncertów niż w 2018 r. I zdecydowanie więcej poza Wielkopolską. Nasz manager trzyma rękę na pulsie.

Będzie starali się nowym materiałem zainteresować organizatorów większych festiwali? Gdzie chcielibyście się pojawić?

Ah te marzenia… Duża scena Pol’and’Rock… Jarocin… OFF-festiwal… Materiał rozsyłać będziemy wszędzie, ale realnie mamy nadzieję, że uda nam się zgrać na Festiwalu Rocka Progresywnego im. Tomasza Beksińskiego w Toruniu oraz na Poznańskim Spring Break.

Dziękujemy za rozmowę – ostatni słowo oddajemy Paranoid Mind.Bardzo nam się spodobał jeden z postów promujących nasz koncert – „dla fanów gitarowego grania”…. Celowo, czy też nie, jesteśmy przekonani, że nasza muzyka jest dla fanów muzyki przede wszystkim. Każdy znajdzie coś dla siebie. Po prostu posłuchajcie.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *