Festiwal Download 2015 za nami. Miniony weekend był jednak inny niż dotychczas, choć dla fanów wszystko wydawało się być jak zawsze. Wielu z nich myślało nawet, że w trakcie wyjazdu odetną się na trochę od technologii. Nic bardziej mylnego.

Po raz pierwszy w historii UK zastosowano przy użyciu monitoringu strategiczną technologię rozpoznawania twarzy. Twarze 100 tys. fanów obecnych na festiwalu Download zostały zeskanowane i umieszczone w bazie danych policji z Leicestershire (gdzie nota bene zagęszczenie monitoringu jest chyba największe w kraju), by następnie zestawić je z przestępcami poszukiwanymi w Europie.

download rozpoznawanie twarzy

Super! Więc gdy z przyjaciółmi „jesteś” na trawce i delektrujesz się kolejnym piwkiem, słuchając sobie grających w tle Judasów, albo napierasz na barierki przy Lamb of God wrzeszcząc jak wariat, tudzież panicznie uciekasz jak najdalej od sceny, bo właśnie weszli na nią Black Veil Brides, twoja facjata porównywana jest z mordami kryminalistów z całego kontynentu. „Jak to dobrze, że władza dba o moje bezpieczeństwo” – myślisz sobie wtedy, robi Ci się ciepło w sercu i nagle bawisz się jeszcze lepiej!

Policja twierdzi, że ma to także na celu wyłapywanie grasujących na miejscu kieszonkowców kradnących telefony komórkowe. Cóż za szerokie zastosowanie! Teraz nie macie już chyba wątpliwości, że to KONIECZNE. Na tyle konieczne, że 3 tygodnie wcześniej w niewyjaśnionych okolicznościach odwołano festiwal Outbreak, który miał odbyć się w tym samym miejscu, mimo że wszystko było dopięte na ostatni guzik. Policja stwierdziła jednak, że to wydarzenie rodziło obawy na tle bezpieczeństwa (nie planowano kamer). WTF?

W ubiegłym roku na 120 tys. osób przybyłych na Download miało miejsce tylko 91 aresztowań. Oficjalne powody można więc włożyć między bajki. Ewidentnie chodzi wyłącznie o tworzenie wielkiej bazy danych dla rozmaitych celów. Może warto byłoby się teraz z taką bazą zapoznać za wczasu przed wyjazdem? Jeśli jesteś podobny np. do jakiegoś handlarza bronią, to mogą być najgorzej wydane pieniądze w Twoim życiu. Obawiam się jednak, że policja zachowa te dane dla siebie.

Podobną akcję rok temu przeprowadzono w USA podczas Boston Calling krótko po ataku bombowym w trakcie maratonu. Takie doraźne zastosowanie z uwagi na wyjątkowe okoliczności wydaje się w pełni usprawiedliwione, jednak czy chcemy być przymusowo inwigilowani na każdym kroku „na wszelki wypadek”? To mi się kojarzy z ZUS-em. Płacę, bo muszę, a i tak gówno z tego dla mnie będzie. Państwo ma rzecz jasna inne zdanie, czerpiąc ewidentne profity.

Skończy się jednak tak jak z NSA. Nikt w to wcześniej nie wierzył, a okazało się prawdą. Większości obywateli postępujące wnikanie w ich prywatność „dla dobra ogólnego” okazało się jednak nie przeszkadzać, bo przecież ich to nie dotyczy (sic!). Krzyki mniejszości pozostają domeną for internetowych, lub jednorazowych zgromadzeń, zaś gdy do głosu po zakłamanych relacjach służb dochodzą już senatorowie, a sąd efektywnie nakazuje zaprzestania praktyk i ustawa ma przestać obowiązywać, prezydent odwołuje się od tej decyzji, ale już w sądzie tajnym.

Opozycja do samego zjawiska to jeden punkt widzenia. Wystarczy bowiem, że ktoś kogoś zgwałci, a ta technologia okaże się kluczowa dla złapania sprawcy i nagle każdy będzie pro, bo dotyczyło to już nie jakiegoś handlarza koką zza wschodniej granicy, czy palącego perkusje członka ISIS, ale tej biednej dziewczyny, która stała tam obok nas. I nagle dostrzegamy niezaprzeczalne pozytywy. Cholera, może nawet odnajdą iPhone’a Kirka Hammetta i dzięki nim w końcu ukaże się nowy album Metalliki!

Ale żarty na bok. Czy to zakrojone na szeroką skalę prewencyjne novum to zatem zło samo w sobie, czy też jest to wyłącznie kwestia odpowiednich regulacji co do faktycznego sposobu wykorzystywania zaawansowanych technologii? Chcielibyśmy wierzyć, że to drugie i że wynikną z tego same dobre rzeczy. Doświadczenie zw. z ufnością w etykę postępowania i dobre intencje władz każe jednak mieć się na baczności i nawet jeśli pozostaniemy dalecy od teorii spiskowych, festiwalowe przygody jak zażywanie rozmaitych używek i doraźny seks pod gołym niebem już nigdy nie będą takie same.

2 Komentarze Policja cichaczem skanowała twarze wszystkich przybyłych na Download Festival

    1. h-a-r-v

      Podobno jak ktoś stawia więcej niż jeden znak zapytania i / lub wykrzyknik, to ma coś nie tak z psychiką. Takie badania czytałem ;) Chyba mamy pat.

      Reply

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *