Jak wiadomo, Superjoint Ritual wróciło do świata żywych. W niedawnej audycji Full Metal Jackie, Philip Anselmo opowiadał o długo wyczekiwanej reaktywacji.

Kiedy Anselmo zaczął myśleć o powrocie Superjoint Ritual?

Nie myślałem, że kiedykolwiek do tego dojdzie, zawsze uważałem Superjoint za rozdział zamknięty. To był pomysł Cory’ego Mitchella – niech spoczywa w pokoju – gościa, który dla Housecore Horror and Film Festival pracował najciężej z nas wszystkich… Zmarł przedwcześnie w zeszłym roku. Wiesz, ciągle za mną chodził i błagał o reaktywację Superjoint, a moją odpowiedzią było zawsze „nie”. Kiedyś jednak rozmawiałem z Jimmym Bowerem (gitarzysta Superjoint – przyp. red.) i był chętny na reaktywacje. Dalszą część historii już znacie – zagraliśmy na Housecore Horror Fest i mieliśmy spory ubaw.

Nie wszyscy członkowie oryginalnego składu ruszą w trasę z Superjoint, co w związku z tym zmieniło się najbardziej?

W zasadzie to nic. Od początku wiedzieliśmy, że potrzebny nam będzie inny perkusista. Inną rzeczą z której ludzie chyba nie do końca zdają sobie sprawę jest fakt, że Superjoint miał przez wszystkie lata działalności aż 3 basistów, oczywiście najbardziej znanym z nich wszystkich jest Hank III Williams. Włożył naprawdę sporo pracy w to, aby dostać się tu, gdzie teraz jest – to naprawdę ciężko harujący gość, nie ma zbyt wiele wolnego czasu, co jest zrozumiałe, ale dał nam błogosławieństwo. Drzwi w Superjoint są dla niego zawsze szeroko otwarte.

Czy trasa koncertowa doprowadzi do powstania nowego albumu Superjoint?

Mamy już przygotowanych 5 świetnych kawałków – sądzę, że to całkiem przyzwoity start. Musimy pewnego dnia zamknąć się w sali prób i ponownie ocenić co tam ciekawego mamy – myślę, że jest teraz dobra okazja aby coś wypuścić. Ale tak jak mówię, to jeszcze nic pewnego ani gotowego.

Phil_Anselmo

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *