Phil Rudd z AC/DC, który dopiero co usłyszał wyrok i obiecał światu poprawę, najwyraźniej zapomniał o złożeniu tej obietnicy również sobie. W sobotę (18 lipca) został aresztowany ponownie w swoim domu w Nowej Zelandii – w trakcie odbywania aresztu domowego. Póki co wiadomo tyle, że na miejscu nie zabrakło prostytutek. Zeszłym razem nie zabrakło też narkotyków, a te rzeczy zwykle lubią iść w parze, więc mamy podejrzenie, że historia mogła się częściowo powtórzyć. No chyba, że do tego groził którejś śmiercią, to będzie książkowa recydywa. Sex, drugs & rock’n’roll!

Sprawa może mieć jednak przykre konsekwencje. O ile za pierwszym razem wyrok był łagodny, o tyle sędzia ostrzegł Phila, że jeśli jeszcze raz w jego organizmie wykryte zostaną narkotyki, to trafi za kratki (a groziło mu 7 lat). Jeśli tak było tym razem, kolejny solowy album Rudd napisze w więzieniu, bo do AC/DC już na 100% nie wróci.

UPDATE: policja odwiedziła Phila, ponieważ zaistniało (słuszne) podejrzenie, że w trakcie aresztu domowego spożywał alkohol, a warunkiem probacji była trzeźwość. Phil złamał go 2. dnia.

Phil Rudd (AC/DC): "Zamierzam wrócić do pracy z AC/DC"

1 Comment Phil Rudd (AC/DC) aresztowany w trakcie… aresztu domowego

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *