Phil Anselmo, były wokalista Pantery, który aktualnie występuje w zespole Down, udzielił wywiadu, który ukazał się w najnowszym numerze brytyjskiego Kerrang! W magazynie znalazło się zestawienie 50 aktualnie największych gwiazd rocka, w którym Phil zajął 22. miejsce. Rozmowa była więc w dużej mierze poświęcona tej kwestii. Kilka najciekawszych wypowiedzi wokalisty tłumaczymy poniżej.

Anselmo na pytanie, czy postrzega siebie jako gwiazdę rocka, odpowiedział:

Nie do końca, ponieważ według mnie termin „gwiazda rocka” niesie za sobą złe skojarzenia. Każdy, kto nadyma swoją pierś przez to, że tworzy utwory, które lubią ludzie, powinien dostać pięścią.
Postrzegam siebie jako kolejnego muzycznego maniaka, tak samo jak każda inna osoba, która mocno siedzi w muzyce. Wciąż kolekcjonuję muzykę, wciąż jej poszukuję i tak, odniosłem pewien sukces w mojej karierze, ale nie dlatego, że jestem w czepku urodzony. Spinałem swoją dupę, aby osiągnąć te wszystkie rzeczy, tak jak każdy inny muzyk, który zaczynał jak ja, w takim młodym wieku.
Jeśli chodzi o Down, to mamy strasznie hardcorowych fanów, którzy bardzo kochają to, co robimy. To ich wybór i ja go szanuję, ponieważ bez niego bylibyśmy zerem.
Szczerze mówiąc, to nie moja wina, że w pewnym momencie mojej kariery byłem w bardzo popularnej kapeli.

Phil został zapytany o to, jakie cechy powinien mieć dobry artysta:

Przede wszystkim nastawienie. Nie musisz być najlepszym wokalistą lub muzykiem na świecie, ale jeśli twoja postawa jest wystarczająco silna lub wiarygodna, aby przekonać publiczność, to wtedy cię zaakceptują. Według mnie, nastawienie jest najważniejsze.

Wokalista wypowiada się też na temat tego, czy muzycy powinni być kiedykolwiek postrzegani jako wzór do naśladowania:

Myślę, że bycie muzykiem to do pewnego stopnia odpowiedzialność. Powinniśmy być pociągnięci do odpowiedzialności, ponieważ dorastamy będąc pod okiem mediów, a ludzie oceniają nas dzięki nim. Każdy jest inny, tak samo każdy muzyk się od siebie różni. To, co fani zobaczą w prasie i muzyce, zależy głównie od nich. Oni muszą to łykać i wziąć to wszystko do siebie, ale, koniec końców, każdy człowiek ma wolną wolę. Mogą naśladować albo być zainspirowani przez cokolwiek albo kogokolwiek.

Phil odpowiada również na pytanie, czy na samym początku uważał uzyskanie statusu gwiazdy oraz większe zainteresowanie jego osobą za coś uciążliwego:

To interesujące pytanie, ponieważ były w tej sławie rzeczy, których nie lubiłem. Chodzi o takie sprawy jak wyprzedane koncerty w amfiteatrach pod gołym niebem albo granie w wielkich salach, gdzie nie czułem tego rodzaju intymności, którą preferuję. Osobiście, jestem typem kolesia, który woli grać w mniejszych, zapoconych, ohydnych, nastrojowych, intymnych salach. Presja jest mocniejsza gdy scena jest większa.

Phil Anselmo (Pantera, Down) mówi o tym, czy jest gwiazdą rocka i wymienia różne aspekty sławy

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *