W wywiadzie dla magazynu Revolver, Phil Anselmo odniósł się do faktu, iż Slayer wybiera się w pożegnalną trasę:

[śmiech] Powiem tak: wiele kapel twierdziło, że grają ostatnią trasę. To się nazywa dobrze robić biznes, do pewnego stopnia. Więc nie uwierzę, dopóki nie zobaczę. Ale gdy byłem młody Slayer zmienił moje życie – więc cokolwiek postanowią, mogę tylko okazywać miłość i podziw kolegom z tego zespołu i życzyć im najlepszego.

Zapytany o ewentualną kolaborację z Kerrym Kingiem (który zapowiedział, że jego kolejny zespół będzie brzmiał jak Slayer), odparł:

Wiesz, ktoś mi kiedyś wysłał maila i mówił, że krążą plotki o tym, że ja i Kerry urządzaliśmy sobie próby. A wiadomo, że wszystko, co jest w internecie to 100% prawda. [śmiech] Ale prawdziwa prawda jest taka, że nie rozmawiałem z Kerrym od śmierci Jeffa Hannemana. Powiem jednak tak: jestem teraz po tej gorszej stronie spodziewanej długości życia, więc zamykanie jakichkolwiek drzwi byłoby najzupełniej głupie. [śmiech] Jeśli Kerry King chce zrobić płytę i będzie brzmiała fajnie, moje drzwi są zawsze otwarte.

phil anselmo kerry king

 

Napisz, co myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *