Były wokalista Pantery – Phil Anselmo – powiedział, że nie ma zamiaru publicznie uczcić 10. rocznicy śmierci „Dimebaga” Darella Abbotta. Obecna grupa Phila – Down – zagra w poniedziałek w sławnym klubie Fillmore w San Francisco.

W wywiadzie dla Yahoo! Music Anselmo podał powody swojej decyzji:

Nie ma na tej planecie kurwa opcji, żebym obchodził śmierć jednego z moich najlepszych przyjaciół i gitarzysty z Pantery. Nie będę wykonywał żadnych utworów Pantery i czegoś takiego. Jak co noc wyślę do Dimebaga piosenkę. Zawsze wysyłam mu ‚Lifer’ , bo jeśli kiedykolwiek był ktoś w historii muzyki heavy metalowej, kto żył, oddychał  i robił to codziennie – to był to on. On jest przykładem takiego kogoś, niezależnie, czy jest w grobie czy też nie.

Anselmo mówił też, że z każdą rocznicą ciężej się pogodzić z jego stratą.

Patrzę na to, co się dzieje w heavy metalu i myślę nad tym, co mogło być. Serio, to jest coraz cięższe z każdym pieprzonym rokiem. To zły dla mnie czas. Ciężko mi. Kiedy myślisz o tym cholernym sposobie, w jaki został nam odebrany, nie sądzę, że ktokolwiek z zespołu może się z tym pogodzić. Morderstwo nie miało sensu, powód nie miał sensu i ponieważ zrobił to jakiś chory idiota, który nie miał z nami nic wspólnego poza przypieczętowaniem losu i stworzeniem tej gigantycznej liczby pytań, to jest po prostu przygnębiające.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *