Funkcjonująca gdzie na obrzeżach świadomości przeciętnego fana metalu scena turecka to zdecydowanie nie jest mój konik. Powiem więcej – poza paroma solidnymi projektami typu Engulfed jedną z pierwszych rzeczy, która przychodzi mi do głowy, jest intrygujący imażem i powalający straszliwymi klawiszami projekt Groza, którego twórczość sytuuje go gdzieś w najeżonym pułapkami rejonie styku metalu z gotyckim graniem. Raczej w ramach ciekawostki.

W zdecydowanie innym muzycznym obszarze rezyduje hord Persecutory, który po wydaniu w roku ubiegłym wypełnionej wściekłym łomotem EPki „Perversion Feeds Our Force”  wylądował pod opiekuńczymi skrzydłami labelu Godz ov War Productions, aby spłodzić debiutancki album. „Towards the Ultimate Extinction” startuje na pełnych obrotach, otwierając długograj wściekłym rykiem Tyrannic Profanatöra, którego dzikie wrzaski moim osobistym, całkowicie subiektywnym i rzecz jasna skromnym zdaniem stanowią jeden z ciekawszych punktów albumu – szczególnie, gdy tenże nie hamuje się w ramach podejścia bardziej standardowego i pozwala sobie na wydawanie nieoszlifowanych, świdrujących ucho wokaliz.

persecutory_photo

Stylistycznie Persecutory zgrabnie zbiera, łączy i dzieli wpływy black, death i thrash metalu (przy czym najsilniejszą składową jest tu ta pierwsza). Znajdziemy tu i dwunastominutowego, tytułowego kolosa wychwalającego, jak słyszymy, Szatana we własnej piekielnej osobie; pędzący na złamanie nadwyrężonego karku „Till Relentless Salvation Comes” czy też w kontraście zdające się niemal doomowym gniotące zwolnienie z „Along the Infernal Hallways”; zróżnicowania więc na tym albumie nie brakuje, i całe szczęście, albowiem czterdzieści minut z kawałkiem to jednak słuszna porcja muzyki, a i trzeba przyznać, że mimo to miejscami możemy spoglądać na zegarek z lekkim zniecierpliwieniem. Innymi słowy, znalazłoby się tu i ówdzie parę fragmentów, które możnaby przyciąć w imię treściwości krążka.

Koniec końców pierwszy pełniak tureckich czczcicieli wojny i Diabła to jednak całkiem celny strzał w ucho spragnionych takich dźwięków słuchaczy i na pewno co jakiś czas będę do niego wracać. A że do doskonałości sporo mu brakuje..? No cóż, to tak, jak każdemu z nas.

persecutory_cover

Ocena: 7/10

Wydawca: Godz ov War

01. Pillars Of Dismay

02. Towards The Ultimate Extinction

03. Till Relentless Salvation Comes

04. Along The Infernal Hallways

05. Awakening The Depraved Era

06. Hegemony Of The Ruinous Impurity

07. Maelstroms Of Antireligious Chaos

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *