Ostatnio tłumaczyliśmy wypowiedź obecnego perkusisty Slayera broniącego swojego zespołu przed krytyką ze strony Dave’a Lombardo. W tym samym wywiadzie dla australijskiego radia internetowego AndrewHaug.com Paul Bostaph wypowiedział się na temat portali społecznościowych, tchórzostwie ludzi używających internetu oraz Jasonie Newstedzie, który zrezygnował ostatnio z Twittera i Facebooka.

Paul Bostaph o portalach społecznościowych:

Gdyby portale społecznościowe istniały w latach 70. co oczywiście nie miało miejsca, to oczywiście chciałbym wiedzieć co Alex Van Halen robił konkretnego dnia. Ale nigdy nie miałem takiej możliwości. I gdybym miał możliwość by dajmy na to mój ulubiony perkusista odpowiedział na coś co napisałem w stylu: „Hej, dzięki za komplement” to pomyślałbym „O mój boże, ten koleś się ze mną skontaktował!”

I myślę, że portale społecznościowe pójdą w zapomnienie tak samo jak wszystko inne, choć oczywiście mogę się mylić. Sądzę, że ludzie będą mieli ich po prostu w pewnym momencie dość albo przerodzą się one w coś jeszcze innego.

I nigdy nie twierdziłem, że social media to zło konieczne. I według mnie jeżeli masz coś, czym chcesz się naprawdę podzielić z innymi ludźmi, to po prostu się tym podziel.  Myślę też, że jest sporo przykrych rzeczy może nie tyle w samych portalach społecznościowych, ale w ogólnym korzystaniu z internetu, bo ludziom brak w nim poczucia odpowiedzialności.

O tchórzostwie ludzi wygłaszających negatywne opinie jedynie za pośrednictwem internetu:

Gdy dorastałem i kiedy ktoś na ulicy na której mieszkałem powiedział mi prosto w twarz pewne rzeczy, to mógł liczyć na strzała w ryj. Tak właśnie było. Nie wylewa się pomyj na ludzi. Jeżeli masz coś do mnie, to przyjdź  i powiedz mi to wprost. Teraz to nie jest świat w jakim żyłem. Ludzie ukrywający się za swoimi komputerami to tchórze. Są „odważni”. A ja powiedziałbym, że są „odważni” tylko przed monitorem, a to czyni ich tchórzami.

O rezygnacji Jason Newsteda z udzielania się w portalach społecznościowych:

I spójrzcie, jeżeli macie coś do kogoś i ona lub on jest w tym samym pokoju, to nie lećcie od razu na neta żeby to napisać. I nie dziwię się ludziom, którzy rezygnują z social mediów, bo po jakimś czasie stwierdzają: „Człowieku, co to jest? To i tak tylko kupa gówna.” Niektórzy ludzie potrafią to przetrawić. Mówią, że musisz być gruboskórny. Więc to wszystko zależy od tego jak grubą masz skórę. Jeżeli ją masz to dajesz sobie z tym radę, a jeżeli nie to wszystko zmienia się w social dramat.

O tym, czy artyści i fani nie przesadzają z ilością udostępnianych informacji:

To interesujące pytanie. I nie wiem czy istnieje na nie właściwa odpowiedź. Ale kuźwa, jeżeli są idioci prowadzący samochody to myślę, że jest też wielu idiotów używających internetu.

Paul Bostaph: "Ludzie ukrywający się za swoimi komputerami to tchórze"

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *