Z Blindead odszedł Patryk Zwoliński, który od 2002 był jego głosem. Na stronie zespołu wydał następujące oświadczenie:

Nadszedł czas, abym podzielił się z Wami następującą informacją – postanowiłem odejść z zespołu Blindead. Jest to moja samodzielna decyzja, której podjęcie, po wielu latach owocnej i fantastycznej współpracy, nie przychodzi mi z łatwością. Spędziłem w zespole wspaniałe lata, w czasie których dzięki zaangażowaniu i determinacji grupy ludzi powstała muzyka, która mam nadzieję zapisała się w sercach i świadomości wielu osób. Nagraliśmy razem kilka świetnie przyjętych płyt, zagraliśmy dziesiątki koncertów, zyskaliśmy szacunek fanów, czego nie da się przeliczyć na żadne pieniądze… Osiągnęliśmy więcej niż mogliśmy sobie wymarzyć, kiedy rozpoczynaliśmy naszą wspólną przygodę z muzyką 12 lat temu. Mimo to zdecydowałem się opuścić szeregi Blindead, ponieważ nie widzę już dłużej dla siebie miejsca w tym zespole. To nie jest decyzja zrodzona pod wpływem nagłego impulsu czy kaprysu chwili. Nie chodzi również o żadne inne moje „pozazespołowe” aktywności. W ciągu ostatniego roku nasze wzajemne relacje wewnątrz grupy zmieniły się. W mojej ocenie na gorsze. Straciłem kontakt z resztą zespołu, a reszta zespołu ze mną. Prawdopodobnie główna przyczyna leży w dzielącej nas odległości. Jako jedyny mieszkam z rodziną oraz pracuję w Warszawie, pozostali członkowie Blindead w Trójmieście. To nie jest jednak jedyny powód, ponieważ coś między nami się wypaliło, a bez tego nienazwanego „czegoś”, tej iskry wzajemnego porozumienia, nie potrafię odczuwać takiej satysfakcji z bycia w tym zespole, jak kiedyś. Zapewne część „winy”, chociaż nie chciałbym szukać winnych zaistniałej sytuacji, leży po mojej stronie. Blindead zasługuje na frontmana w 100% zaangażowanego w działania zespołu, a ja nie jestem w stanie dać z siebie tyle, ile pozostali muzycy ode mnie wymagali. I chociaż rozstaję się z Blindead, nie czuję do nikogo żalu i urazy. Taka jest kolej rzeczy. Jestem dumny z tego, co ten zespół osiągnął, mimo wielu niesprzyjających okoliczności jakie napotkaliśmy na naszej drodze. Na koniec dziękuję serdecznie fanom za te lata wsparcia, lojalności i wszystkie wyrazy sympatii. Do zobaczenia lub do usłyszenia w przyszłości!

Niedługo później oficjalne oświadczenie wydała reszta zespołu:

Kochani, nadszedł czas na bardzo poważną zmianę w Blindead. Po 12 latach przyjaźni i wspólnej pracy nad wszystkim czym ten zespół dzisiaj jest, nagraniu 4 albumów, 1 EP oraz płyty koncertowej, zagraniu całej masy koncertów w Polsce i za granicą, rozstajemy się z naszym wokalistą Patrykiem Zwolińskim. Tak samo my jak i Patryk od dłuższego czasu czuliśmy,że to wszystko przestało działać tak jak byśmy chcieli. Z naszej strony pojawiły się coraz większe oczekiwania, ponieważ chcemy grać więcej na żywo i pracować nad nową muzyką intensywniej niż do tej pory. Odległość nas dzieląca, jak i różne sytuacje życiowe zaczęły nam wszystko komplikować. Kluczową dla nas sprawą jest fakt, że od kilku lat widzimy się z Patrykiem, praktycznie tylko na koncertach oraz w studiu. Nie obwiniamy tutaj nikogo, bo doskonale rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na poświęcenia, z którymi wiąże się granie w takim zespole jak Blindead. To wszystko sprawiło, że zaczęliśmy się zastanawiać nad sensem dalszej współpracy i doszliśmy do punktu, z którego niestety nie ma już innego wyjścia. Jesteśmy bardzo wdzięczni Patrykowi za wszystko co razem stworzyliśmy i życzymy mu jak najlepiej na przyszłość! Jednocześnie chcemy, żebyście wiedzieli, że intensywnie pracujemy nad naszą piątą studyjną płytą. Nowy materiał ma już bardzo zaawansowaną formę i zapowiada się wyjątkowo. Na dzień dzisiejszy pracujemy wspólnie z naszym przyjacielem Janem Galbasem (Ampacity, Octopussy), który bierze udział w komponowaniu tego albumu oraz będzie realizatorem podczas sesji nagraniowej, która jest zaplanowana na lato tego roku.”

Patryk Zwoliński odszedł z Blindead

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *