Ozzy w wywiadzie udzielonym Billboard.com uchylił rąbka tajemnicy na tematy związane nie tylko Black Sabbath, ale także ze swoim nowym solowym albumem.

Jestem w trakcie zbierania materiału i pisania nowego albumu solowego. Pracuję nad 3 piosenkami w tej chwili. Utwory, które zostały napisane, nie są jeszcze skończone.

Książę Ciemności nad nowym solowym materiałem pracuje z Billym Morrisonem (Billy Idol, The Cult, Camp Freddy). Dodaje także, że to co będzie można usłyszeć na jego nowym wydawnictwie, różni się od dokonań Black Sabbath.

Black Sabbath jest wolny i demoniczny. Tony Iommi jest niewzruszony, jeśli chodzi o takie rzeczy. Mój materiał jest bardziej melodyjny, a utwory zbudowane jak zwykłe piosenki To w większym stopniu rock niż ciężka muzyka (w oryginale ‚doom-y music’; przyp. red.). Jest weselsza na swój sposób.

Według Osbourna następca wielkiego powrotu Black Sabbath, czyli albumu „13” jest już także w planach.

Nie przestaję pytać Sharon (żony i menadżer; przyp. red.), ‚Kiedy możemy zacząć?’ Odpowiada, że to jeszcze nie ten rok. Nie mogę stwierdzić, ile to dokładnie potrwa. Ale kiedy się już zabierzemy za nagrywanie, nie potrwa to długo. Tak przypuszczam, ponieważ Rick Rubin – który prawdopodobnie znów będzie producentem – pracuje bardzo szybko. I Tony cały czas wyskakuje z najlepszymi riffami, jednym po drugim. On nigdy się nie wypala. Wysłałem wiadomość do Tony’ego ‚Wyślij mi proszę trochę riffów, żebym mógł zacząć myśleć nad nimi.’, a on odpowiedział ‚Wymyślę kilka i wyślę Ci je.’

Smutną nowiną dla wszystkich fanów legendy heavy metalu jest wieść o tym, że będzie to ostatni album zespołu, po którym grupa ruszy w pożegnalną wspólną trasę.

To będzie nasz ostatni wyskok… potem nie będzie już Sabbath. Zamykamy nazwę i wszystko. Oni już nie chcą koncertować. Rozumiem to. Ale ja to kocham. Będę więc kontynuował swoje solowe rzeczy.

Ozzy ma również nadzieję na powrót do składu, oryginalnego perkusisty- Billa Warda.

Chciałbym, żeby tak się stało. Wszyscy chcielibyśmy. Wszyscy byliśmy smutni, że nie dołączył do nas ostatnim razem. Ale to nie ja zajmuję się forsą i stroną biznesową. To zadanie mojej żony. Rzecz w tym, że kiedy spotyka się 4 facetów z innymi planami dnia i menadżerami, sytuacja może stać się szalona. Ja mawiam tylko ‚Rób to co musisz, Sharon. Ja zrobię to co ja muszę.’

Przy okazji wydania składanki „Memoirs of a Madman”, Ozzy wspomina również czasy rozłąki z Black Sabbath.

Byłem niezmiernie wkurzony na Sabbath… ‚Jak oni mogli mnie wyrzucić?! Mam nadzieję, że umrą!’ I tym podobne gówno. Pozbyciem się mnie, tak naprawdę na dłuższą metę ocalili mi życie. Jednak patrząc wstecz muszę przyznać, że byłem wściekły, że radzą sobie beze mnie. Myślę jednak, że kiedy wydałem swój pierwszy udany album („Blizzard of Ozz”), to oni byli wściekli na mnie. Tak to już było. To jak rozwód. Było trochę zdrowej konkurencji między nami. Mieli kilka dobrych albumów z Ronniem Jamesem Dio, tak słyszałem. Nigdy jednak nie słyszałem żadnego z nich. A teraz jesteśmy znów razem i dobrze się rozumiemy.

Ozzy Osbourne o ostatnim krążku Black Sabbath i solowym albumie

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *