W wywiadzie dla australijskiego News.com.au Ozzy wypowiedział się na temat kończenia działalności przez Black Sabbath, chorobie Tony’ego Iommiego i dalszych planach na przyszłość:

Black Sabbath chyli się ku końcowi i ludzie pytali, ‚Cóż, myślałem, że robicie album.’ Ale odkryliśmy, że – po pierwsze: ludzie tak naprawdę nie chcą słyszeć nowej muzyki, a dwa: jeśli mielibyśmy zrobić album przed trasą zajęłoby nam 3-4 lata jego napisanie. Chcemy odejść będąc na szczycie.

Stary głupcze! Po pierwsze: jakby ludzie nie chcieli Waszej nowej muzyki, 13 nie byłoby numerem 1 na całym świecie, a dwa: album można nagrać bez trasy, po prostu go wydać na pożegnanie. No ale idziemy dalej:

Wolę skończyć teraz niż przeciągać to przez kolejne pięć płyt. Tzn. kończę 67 lat w grudniu. Gdy zaczynaliśmy, myślałem sobie, „To będzie fajne przez rok albo dwa.”

Nie ma to jak przerysowywać. Od razu 5 albumów. JESZCZE JEDEN I STARCZY. Tony ma przecież cały materiał! Eh… dalej:

Jednym z moich najlepszym wspomnień z Sabbath jest to, że zespół nie był wykreowany przez jakiegoś biznesowego kutasa z Londynu. Byliśmy czwórką kolesi z różnych kapel, którzy się zebrali i nagrali płytę.

Pamiętam jak raz w pubie w Birmingham nasz ówczesny manager powiedział mi, „Mam dla ciebie nowiny. Wasz album wejdzie na brytyjskie listy na pozycji 17. w przyszłym tygodniu.” Ja mu na to, „Spierdalaj! Wkręcasz mnie.’ Płyta była [ostatecznie[ w pierwszej 10 przez ponad rok i żaden z nas odtąd nie spojrzał już za siebie.

Jaka była jego reakcja na wykrycie raka u Tony’ego?

Kiedy u Tony’ego zdiagnozowano chłoniaki wszyscy pomyśleliśmy, „O Boże, dlaczego teraz?” Ale mówiąc to, wszyscy byliśmy przy nim. Powiedział nam, „Słuchajcie, jeśli będę siedział w domu myśląc o tym, że umrę, to pewnie kurwa umrę.”

Stał się dla wszystkich inną osobą – jest jednym z tych kolesi, którzy mówią, „Co muszę zrobić, żeby to kurwa pokonać?”

A teraz najlepsze. Wyobraźcie sobie, że Ozzy spisuje tak całą historię Black Sabbath w pigułce, np. na Wikipedię :D

Chodzi mi o to, że nigdy nie było w Black Sabbath lidera, ale na samym początku to właśnie był on. Pamiętajmy jednak, że odszedł do Jethro Tull, ale potem powiedział im, żeby poszli się jebać i wrócił.

Ma silną wiarę we własne przekonania. Jest kurwa niesamowity.

Książę Ciemności potwierdził, że po zakończeniu Black Sabbath nie zamierza iść na emeryturę – szykuje się na kolejny solowy album i trasę.

ozzy osbourne

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *