Ozzy Osbourne udzielił wywiadu magazynowi The Rolling Stone. Poniżej pełne tłumaczenie.


Ozzy od prawie pięciu dekad pielęgnuje jedną z najbardziej znanych karier w muzyce. Pomógł położyć podwaliny heavy metalu z Black Sabbath. Wprowadził nowy, bardziej energetyczny dźwięk na swoich pierwszych albumach z Randym Rhoadsem. Pomógł stworzyć reality show „The Osbournes”, biorąc w nim udział wraz ze swoją rodziną. Zapewnił miejsce wschodzącym kapelom heavy metalowym na festiwalu Ozzfest. Przez cały ten czas zachowywał ironiczne poczucie humoru i rzadko spotykaną pokorę.

„Ktoś mnie raz zapytał: ‚Jaki był najlepszy prezent, który kiedykolwiek dostałeś?’ i to bardzo mnie uderzyło, bo gdyby ojciec nie kupił mi mikrofonu, to teraz nie siedziałbym tu i nie rozmawiał z Tobą” – mówi Ozzy, MVP magazynu Rolling Stone w notowaniu 100 najlepszych metalowych albumów wszech czasów. Ozzy wtedy milknie, aby zastanowić się, co to znaczy i wnioskuje, że po prowadzeniu szalonego, rock and rollowego życia jest czysty i trzeźwy od pięciu lat. „Biorąc wszystkie okoliczności pod uwagę, powinienem kurwa umrzeć 40 lat temu.”

Zamiast tego, koncertuje przez całą jesień z gitarzystą Zakkem Wyldem i będzie headlinerem festiwalu Ozzfest Meets Knotfest w październiku. Będąc w nostalgicznym nastroju podczas udzielania wywiadu, wokalista dzieli się mądrościami, których nauczył się przez pół wieku, żyjąc na krawędzi.

ozzy osbourne

 

Co jest najlepsze w Twoim sukcesie?

To, że nie muszę wykonywać pracy, której nie chcę wykonywać. Tego, co robię, nie można nazwać pracą. To jest, kurwa, dar od Boga.

Ty i Sharon po 35 latach nadal jesteście razem, pomijając napotkane przeszkody na drodze, w tym nieźle rozreklamowany romans. Jaki jest twój sekret?

Nie daj się złapać ze swoją panienką. (śmiech)

Okej…

To jest rock and roll – to ty rządzisz i to ty się staczasz. Bierzesz to, co dobre i to, co złe. Kiedy byłem szalonym skurwielem to miałem szczęście, że Sharon nie odeszła. Teraz, kiedy jestem od pięciu lat czysty, to zdaję sobie sprawę, że byłem jebanym idiotą. To znaczy – nadal jestem zwariowany, ale bardziej to kontroluję. Kiedy powiedziałem, żebyś nie dał się przyłapać ze swoją panienką – nie jestem dumny z tego gówna. Zawiodłem moją żonę i rodzinę. Narobiłem dużo wstydu. Kocham moją żonę i to sprawiło, że zdałem sobie sprawę, jak wielkim idiotą byłem.

Więc co sprawia, że nadal jesteście razem?

Myślę, że po prostu miłość.  Kocham ją, a ona mnie. Sharon wychowywała się w przemyśle muzycznym, więc to nie jest tak, że jest jakąś nauczycielką, która poślubiła rockmana. To bardzo dobre pytanie. Nie ma innej kobiety, z którą chciałbym spędzić resztę mojego życia. Uczysz się na błędach – ona wiele ich popełniła i ja też. Kiedy ludzie gadają „Oh, jesteście małżeństwem od 35 lat i nigdy się nie pokłóciliście.”, wtedy odpowiadam, „To musiałeś żyć w innym, jebanym kraju.” Czasami patrzę na moją żonę i jestem kurewsko zły i wzajemnie. Innym razem patrzę i myślę,„Kurwa, kocham cię.”

Czyli przebaczenie jest kluczowe?

To bardzo znaczące. Ale znów – kiedy napotykasz przeszkody, które mi się kilka razy przytrafiły, myślę „Co to, kurwa, ma wszystko znaczyć?” Nawet nie znam odpowiedzi. W Kalifornii to jest jak styl życia: żenisz się w weekend, a w następny już się rozwodzisz. Byłem żonaty dwa razy w życiu, ale nie rozumiem ludzi, którzy żenią się, kurwa, osiem razy, czy ileś. Jeśli [każde] małżeństwo by się rozpadało, to doszedłbym do wniosku, że nie powinienem się żenić.

Czego nauczyłeś się o byciu ojcem?

Cóż.. Nie byłem ojcem, byłem raczej kolejnym dzieckiem dla mojej żony. Kłóciłem się z synem [Jackiem] i zapytałem go, „Czego Ty, kurwa, chcesz w życiu?”, a on odpowiedział, „Ojca”. To mnie tak kurewsko uderzyło. Odwróciłem się do niego i powiedziałem, „Jack, tak strasznie mi przykro”. Moje ego prowadziło własne show. Myślałem, że mam prawo być kimkolwiek zechcę. Ale to nie tak, ponieważ jeśli kogoś wydajesz na świat, to jesteś za niego odpowiedzialny. Sharon jest jedną z tych matek, które jednego dnia okrążyłyby świat, wróciły do Anglii i poszłyby z dziećmi do kina albo do zoo. Nie jestem dumny z tego, że, kurwa, ciągle leżałem na podłodze w barze. Bycie trzeźwym daje mi nadzieję. Moje relacji z dziećmi są teraz świetne.

Jeśli ktoś powiedziałby ci, że chce zrobić telewizyjne show o rodzinie, co byś powiedział?

Ostrożnie, bo w parze z popularnością i sukcesem idzie ego. Każdy ma ego, ale zależy jak się na to zapatrujesz. Nie zachowujesz się jak dupek przez przypadek. To ciężka praca, żeby być złym człowiekiem i traktować ludzi źle.

Jak utrzymujesz swoje ego pod kontrolą?

Ożeniłem się z dobrą kobietą. Raz byłem w kinie z moją żoną i nie miałem zbyt dobrego humoru. Jakiś dzieciak podszedł do mnie i powiedział, „Słuchaj, w moim życiu nie dzieje się najlepiej.” I zaczął gadać dalej. Spojrzałem na niego i mówię, „Słuchaj, spierdalaj.” Moja żona na to, „Nigdy więcej tak nie mów. Oni są powodem, dla którego tu jesteśmy.” Przeprosiłem, ale nie w każdej minucie czuję się jak jebany Święty Mikołaj.=

Znalezione obrazy dla zapytania ozzy osbourne

Co teraz wiesz o narkotykach i alkoholu, czego wcześniej nie rozumiałeś?

Kiedy nie lubisz siebie za to, że się ujarałeś, to naprawdę masz problem. Nie jestem z tych kolesi, którzy trzeźwieją i mówią, „Nie, nie powinieneś pić.” Jeśli mógłbym teraz się napić i się świetnie bawić, to nie rozmawiałbym teraz z tobą – byłbym kurwa w barze. Ale to zajebiście odbiło mi się czkawką.

Czyli to silna wolna?

Nie, to akceptacja. Powiedziałem do Sharon, „Każdy z moich kumpli od chlania nie żyje. Nikt stamtąd nie wraca i nie mówi, „Cześć Oz, po tamtej stronie jest super. Dawaj, dołącz do nas.” Ale chcę dalej żyć dla wszystkich. Ale ponad to niezbyt uwielbiałem to uczucie, które pojawiało się po byciu naćpanym albo pijanym, albo po obu.

Kiedy to do ciebie dotarło?

Kiedy zacząłem budzić się obszczany w jebanym rynsztoku.

Jak się teraz relaksujesz?

Masturbacja. (śmiech) Nie. W domu mam pokój, gdzie maluję. Po prostu bawię się kolorami. Nie jestem artystą, ale tworzę wzory i słucham muzyki z lat 80., albo oglądam wtedy telewizję. Mam świra na punkcie „Gry o Tron”, jak prawie 90% świata.

Jaka muzyka najbardziej cię porusza?

Lubię starą muzykę. Są kawałki z lat 70. i 80., które mnie poruszają. Wiesz, kurwa, nie pamiętam lat 90. Pamiętam zamachy w Waco i Oklahomie, ale nie pamiętam lat 90. Uważam, że lata 80. były świetne, ale więcej prywatności było w latach 70. Nie było tylu zespołów jak w latach 80.

Kim są twoi bohaterowie?

Muszę powiedzieć, że The Beatles. Dzięki nim chciałem zostać rock and rollowcem. I lubię Micka Jaggera jako frontmana. Jesteśmy mu winni wiele szacunku, ciągle potrafi to robić jak w latach 70.

Ostatnio zakończyłeś trasę „The End” z Black Sabbath. Co myślisz o emeryturze?

Ludzie w moim wieku mówią, „Mam 65 lat. Muszę przejść na emeryturę.” I kurwa umierają. Mój ojciec dostał trochę kasy ze swojego zakładu pracy, pielęgnował ogród i umarł. Pomyślałem, „To rozczarowujący, po tyluletniej pracy w fabryce.” Nie przejdę na emeryturę. Ludzie wciąż chcą mnie oglądać, więc czy jest powód, żeby się wycofać?

Czego nauczyło cię pożegnanie z Black Sabbath?

Oni przeszli na emeryturę, ja nie. To jest jak przeskakiwanie z jednej łódki do drugiej. Byłem w Sabbath od 1968 do 1979, ale ludzie zapominają, że działam solo od 1979 aż do teraz. Prowadzę solową karierę o wiele dłużej, niż byłem w zespole. Kocham to, co Sabbath zrobiło dla mnie, a ja dla nich, ale to nie jest zwieńczenie mojej całej kariery.

Od kiedy występujesz solo, czego nauczyłeś się o byciu przywódcą?

Nie jestem w tym dobry, ale moja żona jest. Sharon pomagała mi i doradzała, co robić, a czego nie robić a ja się jej słuchałem. Ostatnio Sharon do mnie przyszła i powiedziała, że to wszystko też nie było jej zasługą. To musiało działać jej na nerwy, kiedy odgryzałem czemuś głowę itd.

Więc czego nauczyło cię odgryzienie głowy nietoperzowi i  gołębiowi?

Że Ozzy to coś więcej niż tylko te historie. Ludzie pamiętają Robin Hooda i Jesse Jamesa, Bonnie i Clyde’a i Ala Capone – ale nie pamiętają o ludziach, którzy robili coś dobrego. To po prostu folklor.

Twój gitarzysta, Randy Rhoads, zginął w katastrofie lotniczej, kiedy byliście w trasie w 1982. Jaką wyniosłeś naukę o konieczności podążąnia naprzód?

W pewien sposób czułem się odpowiedzialny. Jeśli on nie byłby w moim zespole, to prawdopodobnie by dalej żył. Z drugiej strony, myślałem, że jeśli bym akurat wtedy nie spał, to byłbym z nim na pokładzie [tego samolotu]. To dla mnie dziwne uczucie. Kurewsko mnie to przybiło na dłuższy czas, ale Sharon to dotknęło bardziej niż innych. Ona była organizatorką, a to był jeden z jej cholernych obowiązków. To był po prostu wypadek, ale Sharon powiedziała, „Musisz nabrać wiatru w żagle i spróbować znów.” Ja na to, „Chyba, kurwa, żartujesz. Kto go zastąpi? On jest niezastąpiony.” Ale ona na to, że musimy iść dalej. Pamiętam koncert w Madison Square Garden z gitarzystą Bernie’em Torme’em. To było coś nieprawdopodobnego. Potrzeba dużo czasu, żeby pogodzić się z czymś traumatycznym.

Nie grasz na żadnym instrumencie. Czego się nauczyłeś o tworzeniu muzyki tylko głosem?

To jedna z rzeczy, których żałuję. Potrafię grać trochę na harmonijce i to tyle, ale mam dobry słuch do melodii. Raz gadałem z pewnym kompozytorem i powiedział mi, „Możesz nauczyć się grać na pianinie, ale prawdopodobnie stracisz przez to dryg do melodii.” To za duże ryzyko. To było ciekawe, ponieważ nie umiem się dogadać z muzykami na muzycznym poziomie. Po prostu lubię to, co jest w mojej głowie. Muzycy mówią, „Oh, mogę zapisać nutowo, cokolwiek wymyślisz.” Ale oni wtedy robią swój utwór, ty napisałeś to, ja napisałem tamto. Sharon się wtedy wkurza i wtrąca, „Hej, momencik. To był pomysł Ozzy’ego.” Czy coś.

O czym myślisz, kiedy śpiewasz „Crazy Train”?

„Mam nadzieję, że przebrnę przez tę jebaną piosenkę.” (śmiech) Kiedy nagrywam, to nie śpiewam tego od dechy do dechy, uważam, że to trudne – kiedy występuję na scenie, biegam jak jebany królik, więc to moja wina. To trudne, ale daję radę.

„Crazy Train” jest o zimnej wojnie i broni nuklearnej. Myślisz o tym?

Kiedy śpiewałem to na jakimś festiwalu i zaczynam, „Heirs of a cold war/ That’s what we’ve become”, to pomyślałem, „Kurwa, zaczęło się.” Ale cóż, Zimna Wojna się skończyła. Teraz mamy Donalda Trumpa. Powinieneś być ostrożny, kiedy tworzysz utwór i piszesz tekst. Nie ja to napisałem, tylko nasz basista. W tamtym czasie to było genialne. To interesujące.

Gene Simmons powiedział, że rock umarł. Zgadzasz się z nim?

Dobra, wykonywana na żywo muzyka rockowa nie umarła. Ale przemysł muzyczny teraz ma problem. Są może jakieś, kurwa, dwie firmy nagrywające płyty. Kilka lat temu na Grammy widziałem artystę, który tworzył muzykę na laptopie, dostał się na notowania i nagrał płytę. To jest dla mnie bardzo smutne… Po prostu wiele się zmieniło. Powiedziałem do Sharon, „To jak kiedy wodewil się skończył i zaczęła się jebana nowoczesna muzyka. Jesteśmy historią.” I nieważne jaki zastosujesz chwyt – jaki kolor płyty, winylu czy czegokolwiek – faktem jest, że ludzie tego nie chcą. Po co mają kupować, skoro mogą ściągnąć? Teraz możesz wszystko wziąć z internetu. Przy okazji – ja nie wiem jak się, kurwa, włącza monitor.

Wkrótce nagrasz kolejny krążek?

Chciałbym, ale to strata pieniędzy. Nikt tego nie kupuje. Nie musisz sprzedać wielu płyt, żeby być Numerem Jeden. Możesz mieć 30 płyt albo 40. (śmiech) Ale nikt ich nie kupi.

Jaki był najdroższy zakup, którego kiedykolwiek dokonałeś?

Myślę, że diamentowy pierścionek dla mojej żony, który kosztował $100 000. Ale też zakup domu. Sharon kupuje domy. Mieliśmy wiele świetnych domów i się przeprowadzaliśmy.

Co sprawiło, że chciałeś się przenieść do USA?

Nie przerwałbym tak długo w Anglii. Ameryka to stolica muzyki. Możesz sobie świetnie radzić w Niemczech, ale żeby przetrwać 49 lat w innym kraju, nie wiem. Mam szczęście.

Co Cię napędza?

Ja po to żyję. Jeśli nie robiłbym muzyki, to prawdopodobnie bym nie żył. Wychowałem się w dużej biedzie. Nigdy nie byliśmy na wakacjach, nie mieliśmy samochodu. Mieliśmy bardzo mały domek. Ale osiągnięcie tego, co mam teraz, robi wrażenie. Miałem po prostu dużo szczęścia w życiu.

54195_0_wide_ver0

Napisz, co myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *