W nowym wywiadzie dla brytyjskiego Metal Hammera poruszono z Ozzym Obsournem temat śmierci. Temat poruszono w świetle jego niedawnej walki z podwójnym zapaleniem płuc i infekcją górnych dróg oddechowych, które skończyły się hospitalizacją i zmusiły go do odwołania solowej trasy koncertowej. Ozzy wciąż dochodzi do siebie.

Jak mówi Książę Ciemności:

Gdyby ktoś zapytał mnie wiele lat temu, „Ile twoim zdaniem pożyjesz?”, odpowiedziałbym, że umrę przed czterdziestką! Szczęście prześladowało mnie przez cały czas. Gdybyście przeczytali artykuł pt. „Ozzy Osbourne znaleziony martwy w hotelu!”, nie zdziwilibyście się, prawda? Pomyślelibyście, „No raczej!”

Tzn. ostatnio wszyscy umierają. Mam po prostu nadzieję, że mój czas nie nadejdzie prędko. Wciąż słyszycie mój głos – mam szczęście, że nie jestem jeszcze martwy, bo jeśli chodzi sytuacje z narkotykami czy alkoholem w tle, to powinienem był już nie żyć tysiąc razy.

Zapytany o to, czy myśli już o śmierci, odparł z refleksją:

Tak, myślę o niej. Zbliżam się już do pieprzonego końca. Siedemdziesiątka na karku zarazem pomaga ci zdać sobie sprawę, że zaszła w świecie fenomenalna zmiana. Szaleństwo, co się wyprawia! Wszystko niedorzecznie przyspieszyło. Możesz dziś zrobić więcej w godzinę niż kiedyś przez cały tydzień. Myślę, że ludzkość posuwa się zbyt szybko.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *