W wywiadzie dla Heavy Magazine (audio poniżej), Bobby „Blitz” Ellsworth  został zapytany o to, czy zakładając z kolegami Overkill w 1980 r. miał na zespół jakąś wizję. Oto jego odpowiedź:

Nie, nie miałem wizji. Chodziło o laski i piwo. [śmiech] Ale mogę dać wam przydługą, kłamliwą odpowiedź, jeśli chcecie [śmiech].

Opowiem wam zabawną historię: chodziłem do szkoły zwanej Manhattan College. Mój ojciec bardzo ciężko pracował, żeby mnie tam zapisać – umieścił mnie w przygotowawczej szkole średniej i tak dalej.

W końcu dostałem się do tego świetnego college’u, to był katolicki college w Nowym Jorku. Na drugim roku – a właściwie na trzecim – powiedziałem ojcu, że rzucam szkołę, bo zespół dostał kontrakt.

Spojrzał mi prosto w twarz i zapytał, „Czy chodzi ci o dziewczyny i darmowe piwo?” Ja na to, „Nie!”

25 lat później spotkałem w Nowym Jorku ikonę sportu, faceta imieniem Mike Piazza, był łapaczem Metsów. Oddałem mu kilka przysług i powiedział, „Gdybyś czegokolwiek potrzebował, daj mi znać.” Ja i mój ojciec byliśmy wielkimi fanami Metsów, więc powiedziałem, „Potrzebuję być w waszej strefie, na waszych prywatnych miejscach na 75. urodziny mojego ojca.”

Dał mi 15 biletów i wypełnił całą strefę alkoholem i hamburgerami. Ojciec na mnie spojrzał i powiedział, „Wiedziałem, że ten cały Overkill kiedyś w końcu wypali.”

Ja na to, „Tato, muszę ci coś wyznać: Kiedy rzuciłem college, chodziło tylko o dziewczyny i darmowe piwo.” To prawdziwa historia. On to wiedział, oczywiście. Był moim ojcem. Nie był idiotą. [śmiech]

Fajnie było widzieć, jak ta historia zatacza pełne koło – od dnia, w którym zadał mi tamto pytanie, do momentu trzy dekady później, w którym przyznałem, że miał rację.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *